Co nowego?
Co nowego?
Życie jest za krótkie na złe jedzenie
Legal Cakes – cukiernia z batonami dla pakerów
Batony Legal Cakes polecił mi mój trener. Rzeczywiście, w porównaniu z chemiczną konkurencją gotowców, których skład jest dłuższy od mojej nogi, miały zaledwie parę składników, i to same naturalne....
Ceviche Bar – ryba z Maradoną
Rrriba – mówi Martin Gimenez Castro, z argentyńska obracając literę „r” na języku. Opowiadając o swoim nowym lokalu, jego pomysłodawca i szef kuchni co chwilę wpada w wibracje – bo nie dość, że...
Wodna Wieża – Pszczyna wystawia policzki na trasie
Skoro w samym centrum Warszawy można postawić wielki maszt z gigantyczną flagą, kościoły mogą przypominać kury, a motele przy szosach – zamek Gargamela, to czemu w Pszczynie nie miałaby działać...
Shoku – po japońsku na Woli
Małe i duże muszelki, porowate skorupy, pancerne pancerze, a w nich przybysze z kosmosu – labilna ektoplazma wyciągająca galaretowate ramiona i jedno oko w kierunku światła na końcu słynnego targu...
Bar Don – niekoniecznie polski Jiro
To był stary numer ojca. Kiedy bankiet odpowiednio się rozkręcał, zbierał paru chętnych, przeważnie o wiele młodszych chłopaków, i inicjował zabawę w „Suku suku”. Pod tą japońsko brzmiącą nazwą...
Moon Indian Flavours – hinduska restauracja na Ursynowie
To tutaj lata temu czaiłyśmy się z koleżanką na Fisza. Słuchałyśmy wtedy jego płyt i fantazjowałyśmy o wrażliwym, przygarbionym chłopaku, który śpiewa o pierwszych, nieszczęśliwych miłościach z...
El Czori – latynoskie kanapki z bazaru
Bazar Lotników to miejsce egzotyczne. Nie na tyle jednak, żeby zakładać argentyńsko-chilijski fast food pomiędzy wietnamskimi krynolinami na studniówkę, psim fryzjerem a lombardem. A jednak, takie...
KIK Fit – nie tylko dla pakerów
Na nic sapanie przy pompkach i szarpanie sztangi, jeśli treningom nie towarzyszy odpowiednia dieta. Bez niej ani pary nie ma, ani efektów. Wiem, bo próbowałam przy okazji ćwiczeń również się...
Rusiko – gruzińska uczta
Do Gruzji jechaliśmy odurzeni lekturą Mellerów i opiniami z serwisu Kaukaz.pl. Widziałam siebie w malowniczych górach z bawolim rogiem wypełnionym winem w jednej ręce i z nabrzmiałym od rosołu cycem...










