ostatnie śniadanie w Udabnie

Gruzja: polski klub w Udabnie, niedaleko Tbilisi

Męża masz? – to pierwsze pytanie do turystki odwiedzającej Oasis Club we wsi przy granicy z Azerbejdżanem. Podoba ci się u nas? – kolejne. Tak, na pustyni i w górach, tam gdzie nie ma Gruzinów, najbardziej! Gruziński, wypalony słońcem Wielki Kanion dzieli od Tbilisi około 75 kilometrów i jest pełen niekończących się możliwości, szczególnie po lufie czaczacello, limoncello na gruzińskiej czaczy.

Czytaj dalej
papanasi

Jak smakuje rumuńska kuchnia?

Kasza kukurydziana, czyli mamałyga, okraszona tłustą śmietaną i ostrą w smaku świeżą bryndzą. Słoneczny talerz polenty towarzyszy Rumunom od śniadania po kolację, częściej od chleba. Rumunia je prosto, kalorycznie, ale bardzo smacznie. W kraju w większości zajętym przez Karpaty z hasającymi po halach owcami trzeba mieć siłę na wspinaczkę i wypas zwierząt. Rumuńska kultura...
Czytaj dalej

Północ-Południe – nowy szef kuchni, Piotr Ceranowicz, prosto z zamkniętego Kaskrutu

Minął rok od otwarcia restauracji Północ-Południe. Jej poczęcie i pierwsze niezdarne kroki obserwowałam z bliska, mieszkałam bowiem wtedy nad nią, w pięknej, zabytkowej kamienicy przy ulicy Bagatela. Ładny, przestronny lokal z nieco za dużym barem przy wejściu, ale z ciekawą, zamkniętą w formie szklarni kuchnią przyciągał uwagę weekendowego ruchu...
Czytaj dalej

Najpiękniejsze miejsca w Rumunii. Co warto zobaczyć?

Od szmaragdowego jeziora w górach Apuseni, przez cygańskie pałace, turkusową Transylwanię Drakuli, błotne wulkany, serpentyny trasy Transfogaraskiej, krainę monastyrów, po wesoły cmentarz w Săpâncie. Piętrząca się Karpatami Rumunia wciąż jest niezadeptana przez turystów, dzika, kusząca i warta poznania. Poświęćcie jej trochę czasu, a odda wam to, co ma...
Czytaj dalej

Gdzie zjeść w Bukareszcie? Top 5 hipsterskich miejscówek

Wśród gwiazd, które nie odróżniają Bukaresztu od Budapesztu, znaleźli się Michael Jackson, członkowie Metalliki i Lenny Kravitz. To oni, rozpoczynając koncerty w stolicy Rumunii, powitali rozentuzjazmowany tłum okrzykiem „Hello Budapest!”. Konsternację przekuto w akcję „Bucharest not Budapest”, która być może i was uchroni przed pomyleniem stolic byłych demoludów....
Czytaj dalej