Shabu Shabu Nakarmiona Starecka

Shabu Shabu – japoński obiad

Czy tam podają kotlety? – pyta mnie znajomy, sądząc, że Shabu Shabu to zaszyfrowana wiadomość o schabowych w mieście. Mięso na Mokotowskiej jest, i owszem, ale surowe i pocięte w płaty, po to by mogło łagodnie zafalować na tafli wrzątku. Łapie się je w pałeczki, zanurza w bulionie raz z jednej, raz z drugiej strony, a ono z czerwonego, surowego strzępu zmienia się szybko w szarą krynolinę.

Czytaj dalej
Nakarmiona Starecka w Budapeszcie

Najsmaczniejsze adresy w Budapeszcie

Budapeszt opanowała ta sama moda na jedzenie burgerów co Warszawę. Tak jak u nas, i tu wystrój miejsc serwujących falafele, frytki i wegańskie burgery jest na jedno kopyto – białe kafelki na ścianach, wspólne drewniane stoły, czarno-biała identyfikacja, gigantyczne lampy wprost z fabryki. Wystarczy jednak zejść z głównego turystycznego szlaku, by trafić do ciekawszych lokali.

Czytaj dalej
Pełną Parą Nakarmiona Starecka

Pełną Parą – nowa wersja azjatyckich pierożków

Dosyć ukrywania się w barakach i czajenia w bocznych, ciemnych uliczkach. Dim sum pełną parą wkraczają na salony w ciekawym, modnie ubranym towarzystwie. Pełną Parą to właśnie taki estetyczny, łatwy do przełknięcia koncept, w którym klasykę podkręca się szczyptą nowoczesności. Dobrym przykładem są dim sum ze szpinakiem i z serem czy też – próbowane przeze mnie – z dynią i orzechami.

Czytaj dalej
Nakarmiona Starecka Służę Kawą

Służę Kawą – drip z kozą

Kozy są rezydentkami Służewskiego Domu Kultury, prezentują swoje wdzięki w logo obiektu i tuż przed nim, na wybiegu przy wejściu od ulicy Bacha. Przyczyniają się do realizacji również wielkiego marzenia o miejscu, które nie tylko ma bogatą ofertę kulturalną i edukacyjną, lecz także realizuje idee ekologiczne. Działa tu także kawiarnia Służę Kawą, reklamująca się kozacką, przelewową kawą.

Czytaj dalej
Uki Uki Nakarmiona Starecka

UKI UKI – japoński makaron

Japońska kuchnia to nie tylko sushi, miso i ramen. Zawartość wielu innych japońskich mis i miseczek z pewnością przypadłaby nam do gustu, gdybyśmy tylko mieli gdzie jej próbować. Suszarnie w kulinarnej historii naszego kraju odegrały niemałą rolę. Na zdechłej rybie, serku philadelphia i sosie teriyaki rozrosła nam się klasa średnia przebierająca teraz w przegrzebkach.

Czytaj dalej