Why Thai – randka w ciemno

Przedstawia się jako atrakcyjna i pociągająca. Obiecuje wiele, nie chce zdradzać szczegółów, wabi tajemnicą. Masz na nią coraz większy apetyt i nie możesz się doczekać, by ją poznać.

Mówią o niej konfidencjonalnym szeptem znajomi. A. i C. już ją poznali. W dodatku rozmawiają z S. o serwowanym przez nią zachwycającym łososiu. A ty jej jeszcze nie znasz! Coraz częściej jest tematem rozmów. Tajemnicy nie da się już utrzymać. Zostaje odkryta i nagrodzona – tytułem Knajpy Roku! Musi być wyjątkowa! Nie masz już co prawda dreszczy na samą myśl, że ją poznasz, nie jesteś przecież pierwszy, ale mimo wszystko umawiasz się, by sprawdzić, czy faktycznie jest taka fenomenalna.

Na imię jej Why Thai, egzotyczna z niej dziewczyna. Ale nie przesadza z regionalnymi ozdobami, mogłaby być z każdej części świata – nosi się modnie, pastelowo i intrygująco. Chcesz ją poznać.

Zajmujesz jej przedostatni wolny stolik. Adoratorów nie brakuje. Kiedy sięgasz po kartę, w drzwiach pojawia się twój znajomy, również gotowy ją poznać. Zajmuje ostatni wolny stolik obok ciebie i wita się zmieszany.

– Jak miło cię widzieć! – mówi, po czym wyznaje: – Umówiłem się tu na randkę w ciemno.

W duchu przyznajesz, że ty również, ale na szczęście zdążyłeś zamówić, więc jesteś bliżej konfrontacji i odkrycia tajemnicy.

Why Thai podsyca niepewność, serwując ci krewetkowe prażynki z sosem z orzeszków arachidowych. Przyjemna gra wstępna, choć doznaniom smakowym nie dorównuje serwis – obsługa nie zna dokładnie karty, jest niezdecydowana, zagubiona. Nie tego się spodziewałeś, ale czekasz cierpliwie na przystawki.


szaszłyki  w tajskiej marynacie (19 zł)

Pojawiają się szaszłyki z wołowiny w tajskiej marynacie z tym samym sosem orzechowym (19 zł), z którym podano prażynki. Jesteś zawiedziony, ale nurkujesz pierwszym kęsem w sosie. Jest przewidywalnie i poprawnie. Wynurzasz się i bierzesz haust tom yum, tajskiej pikantnej zupy (19 zł). Wpadasz w przepastne objęcia smaku, onieśmiela cię bogactwo przypraw, w ustach czule rozkładają się ingrediencje. Ogarnia cię błogość, która w ostatniej chwili okazuje się fatalnym zauroczeniem – przełyk płonie! Ale chcesz więcej, kalmary na chwilę dają ukojenie. Jesteś zauroczony.

tom yum (19 zł)

Potem jest ten słynny łosoś (44 zł). Już na pierwszy rzut oka pociąga cię jego glazura. A i tekstura nie rozczarowuje przy bliższym poznaniu. W towarzystwie salsy z mango łosoś czuje się równie dobrze jak ty. Do spełnienia brakuje ci jeszcze niespodzianki w formie sałatki z kalmarami i azjatyckimi białymi grzybami (31 zł). Wszystko tu jest zaskakujące i satysfakcjonujące. Na deser nie starcza już miejsca, ale poznanie Why Thai jest wystarczająco słodkie.

grillowany łosoś z salsą z mango (44 zł)

sałatka z kalmarami i azjatyckimi białymi grzybami (31 zł) 

Wybudzasz się na chwilę przy płaceniu rachunku – nie jest dotkliwy.

Znajomy obok szuka wzrokiem pomocy, jego randka w ciemno rozczarowuje. Jesteś jednak spokojny – znajdzie ratunek w talerzu.

Why Thai
ul. Wiejska 13
Warszawa