Kiełki mniszki z Netflixa (v) – Koreanki JEONG KWAN

Czcigodna Jeong Kwan mieszka obok świątyni Baegyang-sa. Buddyjski klasztor powstał w 632 roku i jest jednym z najstarszych w Korei Południowej. Ona sama zaś jest jedną z najbardziej uznanych szefowych kuchni na świecie.

Kim jest mniszka z Netflixa?

Jeong Kwan codziennie oddaje się praktyce zen i studiowaniu buddyjskich sutr. Ale także gotuje. Jest odpowiedzialna za dietę wszystkich mniszek i mnichów mieszkających w klasztorze. Można im pozazdrościć. Roślinne dania Jeong Kwan to arcydzieła sztuki kulinarnej. Nawet zwykłe kiełki fasoli mung w jej wykonaniu zachwycają. W dodatku ich przygotowanie wcale nie jest skomplikowane. Kiełki jako sałatka czy też dodatek do dań są proste i łatwe w przygotowaniu – przepis znajdziecie poniżej.

ja z mniszką
Moje spotkanie z czcigodną Jeong Kwan
Jeong Kwan i jej kolekcja ceramiki z Bolesławca
Imponująca kolekcja ceramiki z Bolesławca mniszki
Jeong Kwan w swojej kuchni
Mniszka Jeong Kwan w swojej kuchni
Jeong Kwan mazy grzyby shiitake
Grzyby shitake na słodko

Moje spotkanie z Jeong Kwan

O Kwan zrobiło się głośno od czasu premiery „Chef’s Table”. Netflix poświęcił cały odcinek swojej serii jej mnisiej kuchni. Ja poznałam czcigodną Jeong Kwan w 2018 roku. Odwiedziłam ją w jej kuchni ukrytej w lesie. Ach, to było jedno z piękniejszych przeżyć kulinarnych w moim życiu. Miałam szczęście wziąć udział w warsztatach przez nią prowadzonych, zjeść to co przygotowała i jeszcze przeprowadzić z nią wywiad. Przepis na kiełki to smaczna pamiątka z tego spotkania. Mam nadzieję, że i was zachwyci tak jak mnie.

Jak wyglądało nasze spotkanie? Skąd Jeong Kwan wytrzasnęła kolekcję ceramiki z Bolesławca? O tym wszystkim przeczytacie w relacji ze spotkania w tym wpisie. 

kiełki mniszki z Netflixa
kiełki mniszki z Netflixa

Przepis na kiełki mniszki z Netflixa
(2 porcje)

  • 4 szklanki wody
  • 2 szklanki kiełków fasoli mung (lub innych ulubionych)
  • 2 łyżki sezamu* (lub fistaszków)
  • 1 łyżka oleju sezamowego (opcjonalnie)
  • szczypta soli i świeżo zmielonego pieprzu

Wodę zagotowujemy, wrzucamy do niej kiełki i blanszujemy je przez minutę. Krótko! Nie chcemy ich przegotować, mają pozostać jędrne. Przecedzamy je przez sitko i przelewamy zimną wodą. Odstawiamy do obeschnięcia.

Na suchej patelni prażymy sezam. Uważnie, łatwo go przypalić. Kiedy się ładnie zezłoci i zacznie pachnieć, przesypujemy go do moździerza. Ucieramy go na gładką masę przez minutę, –dwie.

Kiełki mieszamy z olejem sezamowym, utartym sezamem oraz solą i pieprzem. Podajemy jako dodatek do dań obok, albo mieszamy z ryżem, kaszą czy makaronem ryżowym.

*Sezam można zastąpić fistaszkami – postępujemy z nimi podobnie, najpierw prażymy a potem ucieramy w moździerzu.

Jak wygląda pobyt w buddyjskim klasztorze w Korei? Co jadają mnisi? Przeczytaj mój pamiętnik z wyspy Jeju. 

Podobał Ci się mój przepis? Napisz komentarz, kliknij „Lubię to!” lub „Udostępnij”. Nakarmiona Starecka jest również na Facebooku i Instagramie. Zapraszam!