Wrocław: 7 miejsc, gdzie warto zjeść

Wrocław nie jest może najbardziej rozwiniętym pod względem gastronomii miastem w Polsce, ale ma swoich młodych, odważnych i kreatywnych szefów, którzy nadają miejscowej kuchni ciekawy kierunek. To tutaj gotują dwaj znani szerszej publiczności z programu „Top Chef” kucharze – Łukasz Budzik w restauracji Mennicza Fusion i Michał Czekajło w Browarze Stu Mostów. We Wrocławiu, w restauracji Ovo, szefuje również Piotr Apanel po doświadczeniach w czterech michelinowskich restauracjach na Wyspach Brytyjskich, działa również Tomasz Hartman, pomysłodawca interdyscyplinarnego projektu Food Think Tank, siejący twórczy, kulinarny ferment, a Piotr Kucharski, autor popularnej wśród domowych piekarzy książki „Chleb. Domowa piekarnia”, gotujący w „Dzień dobry TVN”, prowadzi własne studio kulinarne Browar Mieszczański. Skoro o browarach mowa – Wrocław to prawdziwy raj dla piwoszy ceniących kraftowe, wysokojakościowe piwa. Podobnie rzecz się ma z kawami, miejsc serwujących kawę specialty jest równie dużo jak tych z kuchnią roślinną. Nie bez powodu zresztą właśnie Wrocław jest nazywany polską stolicą weganizmu.

Zebrałam dla was sprawdzone przeze mnie adresy. Są wśród nich zarówno restauracje fine dining, bezpretensjonalne lokale, bary, kawiarnie, jak i miejsca na drinka. Jeśli macie swoje adresy we Wrocławiu, podzielcie się nimi, proszę, ze mną w komentarzu, bo mam zamiar wracać do tego miasta, choćby dlatego, że niebawem ma tu ruszyć kolejny po warszawskim i poznańskim nocny market. Gastro Nocki na Świebodzkim wystartują w pierwszy weekend sierpnia i będą się odbywać w każdy piątek i sobotę do końca letniego sezonu.

 

NA ELEGANCKI OBIAD I KOLACJĘ

Mennicza Fusion, ul. Mennicza 24, Wrocław

Restauracja mieści się w podziemiach małego, przytulnego hotelu The Granary, pod ceglastymi sklepieniami szesnastowiecznego spichlerza. Szefuje jej Łukasz Budzik, 28-letni wrocławianin, który doświadczenie zdobywał najpierw w swoim rodzinnym mieście – w restauracjach Cesarsko-Królewskiej oraz Acquario w hotelu Monopol – a potem w egzotycznych nieco okolicznościach, bo w Katarze, w hotelu InterContinental Doha the City. Znany jest z programów „Top Chef”, w którym doszedł do finału, oraz „Hell’s Kitchen”. Poprzedni rok był dla niego bardzo udany – zdobył tytuł Młodego Talentu przewodnika Gault & Millau oraz tytuł Najlepszego Szefa Kuchni od jury profesjonalnego Wine & Food Noble Night – i zgarnął przy okazji dwa ekskluzywne staże: w restauracji Arzak w San Sebastián w Hiszpanii i w trzygwiazdkowej restauracji Guy Savoy w Paryżu.

Łukasz Budzik, szef kuchni restauracji Mennicza Fusion
Łukasz Budzik, szef kuchni restauracji Mennicza Fusion

Kuchnia Budzika coraz bardziej zmierza w stronę prawdziwego jedzenia, na talerzu liczy się nie tylko prezentacja, lecz także smak. Sam Łukasz przyznaje, że miał okres fascynacji kuchnią molekularną, a pudełko z ksantanem, którego używał w kuchni, było nawet podpisane „budziantana”. Teraz elementy kuchni molekularnej zostawia tylko do zaskakujących dekoracji dań. Odwiedziłam Menniczą dwa razy – zimą zeszłego roku zajadałam się balsamującymi trzewia risottem z truflami i kremem z karczochów, ostatnio zaś trafiłam na świetny, orzeźwiający krem z zielonego groszku z kapką limonkowej śmietany (34 zł) oraz wbijające się w pamięć bardzo smaczne i ciekawie skomponowane śledzie marynowane w occie z piklowaną cebulką i ze zrobionymi z niej czipsami oraz ze szczypiorkiem, z rabarbarem i lodami z ostryg (40 zł).

Łukasz Budzik, szef kuchni restauracji Mennicza Fusion

NA PIWO I PO PIECZYWO, ALE TEŻ NA ŚNIADANIE, OBIAD I KOLACJĘ

Browar i Concept Stu Mostów, ul. Długosza 2-6, Wrocław

Znajomi wrocławianie, pytani o ulubiony lokal, najczęściej wymieniają Concept i Browar Stu Mostów. Polecali mi nawet, bym się tam wybrała i została już do końca pobytu, bo nie ma sensu ruszać się gdzie indziej – rzeczywiście, miejsce, a właściwie dwa (Concept i Browar) położone naprzeciwko siebie w tym samym budynku, jest nieco oddalone od centrum, ale ma tak bogatą ofertę, że można się tam zasiedzieć od rana do późnego wieczora.

Concept Stu Mostow Wroclaw

Zacząć można już o siódmej, w Concepcie będącym połączeniem piekarni, sklepiku i bistro – choćby od lubianego przez miejscowych precla o drożdżowo-słodowym smaku wypiekanego na zakwasie zakwaszanym tutejszym piwem. To niejedyny produkt, który korzysta z obecności browaru naprzeciwko, równie popularne są musztardy, do których dodaje się brzeczkę.

Concept Stu Mostow Nakarmiona Starecka Wro

W menu śniadaniowym znajdziecie między innymi jajka zapiekane z serem pleśniowym (20 zł), tosty francuskie z doprawionymi pieprzem jagodami (20 zł) oraz różne kanapki – na przykład z wołowiną i ze smażonym ogórkiem (15 zł) czy z twarożkiem i warzywami (8 zł). Ze śniadania trzeba wyjść z zakupami – na miejscu można kupić nie tylko pieczywo, lecz także produkty z browaru naprzeciwko. Warto zresztą się tam przenieść po południu, by z piętra, gdzie działa multitap z kuchnią, spojrzeć z góry na wielką, pracującą non stop maszynerię.

sniadanie Wroclaw Nakarmiona Starecka Concept Stu Mostow

Browar działa od dwunastej: serwuje lancze w cenie 22 zł za zupę i drugie danie, a z pełną kuchnią startuje o szesnastej.

Podczas mojego ostatniego pobytu miałam okazję spróbować paru piw uwarzonych na miejscu, były to między innymi Salamander Blackcurrant Berliner Weisse (jasne, kwaśne, orzeźwiające piwo fermentowane z udziałem bakterii kwasu mlekowego i z dodatkiem czarnych porzeczek), Salamander Strawberry Milkshake IPA (american ipa, z płatkami owsianymi, przecierem truskawkowym, aromatyczną wanilią i ze słodką laktozą), WRCLW Hefeweizen (jasne, lekkie i orzeźwiające drożdżowe piwo pszeniczne górnej fermentacji o posmaku dojrzałych bananów).

Browar Stu Mostow Nakarmiona Starecka Wroclaw restauracje

Biesiadowałam w Browarze, zgodnie z zaleceniami znajomych, dość długo (od czwartku do soboty czynny jest do pierwszej w nocy, w pozostałe dni tygodnia do północy) i miałam okazję spróbować większości dań z karty. Mogę więc z niej śmiało polecić przede wszystkim wspomnianego już wcześniej precla. W browarze podaje się go z serem i ze słodką konfiturą z cebuli (10 zł). Bardzo smacznym, przemiłym doświadczeniem było pałaszowanie pieczonego sera halloumi z morelami (20 zł) i pieczonej makreli ze słodową kruszonką (29 zł). W menu znajdują się również dwa efektowne i niezwykle rzadko spotykane w restauracjach dania – podane wraz z kością żebro wołowe z odrobiną sosu chimichurri (32 zł) oraz szarpana koźlina z sosem rabarbarowym i prażonym słodem (30 zł).

Browar Stu Mostow Wroclaw

Za miejscową kuchnię odpowiada Michał Czekajło, zwolennik prostoty i przeciwnik dekoracji. Rzeczywiście, jego punkrockowe kompozycje składają się zazwyczaj z trzech, czterech składników, ale dobranych z wielką intuicją smakową. Talerze Czekajły może nie są dopracowane wizualnie, porcje wprost robotniczo sycące, ale nie można im odmówić smakowitości. To kuchnia zupełnie inna od tej Budzika, opisywanej wcześniej – na pierwszy rzut oka chaotyczna i rozpasana, wręcz prowokująca, ale po dłuższym zastanowieniu bardzo spójna z miejscem, konsekwentna w stylu i w przemyślany sposób lokalna i sezonowa.

NA ROŚLINNY OBIAD

Żyzna, ul. Nożownicza 37, Wrocław

Uroczy, mały lokal z kuchnią roślinną został otwarty przez trzy koleżanki: Dominikę Józalę, Izę Wiśniewską i Hanię Kotowską. Dziewczyny przedtem zbierały doświadczenie, prowadząc roślinny catering na telefon. Latająca Kuchnia miała już grono lojalnych klientów, gdy nadarzyła się okazja, by mogły ich wreszcie ugościć stacjonarnie. Tak powstała Żyzna, z buraczkiem w logo, często również goszczącym w menu. Z buraka powstaje aromatyczne bourguignon, a nawet tofurnik. Dziewczyny dodają go w formie sosu do pieczonych falafeli, a w buraczanym zakwasie marynują tofu.

Żyzna bistro Wrocław Nakarmiona Starecka

Słynne są także tutejsze desery – jak bananoffi na kruchym spodzie z kremem orzechowo-daktylowym chrzczonym rumem oraz kremem kokosowym z wanilią, przełożone bananami. Karta jest krótka i często się zmienia. Ja trafiłam na przepyszne kluseczki ryżowe w sosie hoisin (27 zł), grillowanego bakłażana z soccą i tahiną (28 zł) oraz sałatkę caprese z roślinną mozzarellą (28 zł).

 

NA ŚNIADANIE, OBIAD, KOLACJĘ ORAZ DRINKA

Dinette, pl. Teatralny 8, Dinette Sky Tower, ul. Powstańców Śląskich 95, Wrocław

To jedno z pierwszych ciekawych gastronomicznie miejsc we Wrocławiu osiągnęło niebywały sukces. O Dinette mówi się w całym kraju – zarówno w kontekście rozwoju (od małej restauracji w centrum handlowym do eksponowanej lokalizacji w centrum), wystroju (wyróżniający się i zapadający w pamięć projekt Buck.Studio), jak i stylu gotowania (szefem kuchni jest Paweł Bieganowski).

Obiad Dinette Nakarmiona Starecka Wroclaw

Dinette na początku, czyli jakieś cztery lata temu, zasłynęła „dinettkami”, małymi przekąskami podawanymi z pieczywem. Wkrótce potem, tuż obok pierwszej Dinette, otworzyło się jej drugie, śniadaniowe tym razem wcielenie. Obecnie najmodniejszym miejscem spotkań jest otwarta w czerwcu zeszłego roku trzecia już Dinette – przy placu Teatralnym, na parterze przedwojennego domu handlowego Hieronimus, znów z wystrojem w charakterystyczny dla twórców sposób nawiązującym do dizajnu lat 50. Z pewnością będziecie chcieli go uwiecznić na Instagramie, a na pewno drewniany efektowny kredens, znak rozpoznawczy wszystkich lokali Dinette, czy zielony kaseton za barem przypominający nieco elewację modernistycznego budynku Renomy.

Dinette Nakarmiona Starecka Wroclaw

Dinette wyspecjalizowała się w śniadaniach, ma ich chyba największy wybór w mieście – w karcie znajdziecie szakszukę, klasyczne śniadanie angielskie, ale też tureckie, amerykańskie, hiszpańskie, kolonialne czy włoskie, oraz duży wybór tostów, omletów, bajgli, a nawet jaglankę, owsiankę oraz foie gras… w cenach od 11 zł do 28 zł. W głównym menu (które zmienia się często, co 6-8 tygodni) w momencie, kiedy piszę ten tekst, są między innymi bisque z barweną, dziczyzna z owocami czy spaghetti z kurkami (34 zł). Wieczorem warto zanurkować w kartę drinków, do których dopasowano również barowe przekąski. 

Szakszuka w Dinette
Szakszuka w Dinette

NA ZDROWE ŚNIADANIE

Pochlebna, ul. św. Antoniego 15, Wrocław

Pochlebna, młodsza siostra Szynkarni zlokalizowanej tuż za ścianą, podobnie jak jej starszy brat, skupia się na produktach od małych, uczciwych manufaktur z okolic Wrocławia, ale podaje je w nieco lżejszym wydaniu. Nad menu czuwa dietetyczka Lucyna Michalak-Klimczak, więc nawet desery są tu nieco odchudzone i zdrowsze, chociaż wciąż pyszne. Do Pochlebnej, będącej jednocześnie piekarnią, warto zajrzeć po wypiekany na miejscu chleb na zakwasie, a także zostać na śniadanie. Szczególnie polecam pankejki z mąki orkiszowej z grodzkiego młyna z granatem i prażonymi orzechami włoskimi (17 zł), a także bezglutenowe naleśniki z mielonej gryki z nasionami chia i domową nutellą (14 zł). W menu, obejmującym również przystawki i dania obiadowe, znajdują się robione na miejscu makarony z mąki orkiszowej i żytniej, wciąż rzadko widywana alternatywa dla pszennych past. Popić też można zdrowo – zielonymi koktajlami.

Śniadanie w Pochlebnej
Śniadanie w Pochlebnej

NA PIWO I PRZEKĄSKI

Szynkarnia, ul. św. Antoniego 15, Wrocław

Mnogość kraftowych piw w kranach zagryza się tu wyjątkowymi produktami: szynki, boczki, schaby i wyroby z dziczyzny wędzone w wędzarniach opalanych drewnem pochodzą z Felinowa, ogórki kiszone od Sznajdera, kiełbaski z Ostrzeszowa, sery od Wańczyka. Wszystko jest do zjedzenia na miejscu lub kupienia. Jeśli zasiądziecie przy stoliku, nie wychodźcie, dopóki nie spróbujecie podpłomyków z mąki Grahama mielonej w małym młynie w Jordanowie – między innymi z serem maziowym Wańczyka, pieczarkami i pomidorami (15 zł) czy z serem dżersej blue z karmelizowanymi migdałami i sezonowymi owocami (14 zł).

 

NA ELEGANCKIE ŚNIADANIE, OBIAD, KOLACJĘ ORAZ DRINKA

Ovo Bar & Restaurant, parter hotelu DoubleTree by Hilton, Podwale 83, Wrocław

Restauracja znajduje się w przykuwającym uwagę nowoczesnym budynku w kształcie… wielkiego jaja. W jej menu nie znajdziemy jednak żadnych kurzych odniesień. To miejsce typu „all day dining”: od świtu obowiązuje karta śniadaniowa, a potem główna, do momentu zamknięcia restauracji. Na stolikach leżą także notesy z wyborem tapas i drinków. Piotr Apanel, szef kuchni Ovo, w ciekawy sposób łączy kuchnię klasyczną z azjatyckimi akcentami. Obecnie w karcie są między innymi płaszczka z cukinią i liśćmi kaffiru, polędwica jagnięca z dżemem z fig, kimchi z młodej marchewki oraz marynowaną pszenicą, a na deser parfait z mango i matchy.

Ovo Wroclaw Nakarmiona Starecka

Ovo Nakarmiona Starecka Wroclaw restauracja 

Można również zajrzeć do:

Mama Manousch, Warsztatu Food & Garden, Olszewskiego 128, Piecu na Szewskiej, Ośmiu Misek, Taszki, Chleboteki po pieczywo i Jadki. (Co do tej ostatniej mam mieszane uczucia, ale może trafiłam na gorszy dzień).

 

Gdzie na dobrą kawę?

Rozrusznik, Cafe Targowa, Gniazdo, Cafe Muzeum.

 

Gdzie na drinka?

Rumbar, Szajba, Do Jutra, Karavan, Charlotte (to wszystkie przy ulicy św. Antoniego), Lot Kury, drink bar w hotelu Monopol.

 

Gdzie spać?

Najlepiej w hotelu Puro. Jest idealnie zlokalizowany, bo w samym centrum (ul. Włodkowica 6), w pobliżu opisywanych wyżej restauracji, barów i kawiarni. To, co wyróżnia Puro wśród innych hoteli, to ciekawy, zapadający w pamięć wystrój czerpiący z lat 50., w bliskiej mi estetyce. Dominuje zarówno w przestrzeni wspólnej – lobby, restauracji – jak i w pokojach. Parę tutejszych mebli mogłabym zabrać ze sobą do domu, szczególnie te fotele, z których nie chce się wstawać. Pokoje są małe, ale funkcjonalne, zawsze z charakterystyczną, typową dla wszystkich lokalizacji Puro (Poznań, Kraków, Gdańsk) przeszkloną, frywolną łazienką z widokiem na pokój (lub odwrotnie). Z mojego łóżka miałam jeszcze piękny widok na park przylegający do hotelu, prawdziwą ścianę zieleni. W Puro można zjeść pyszne, różnorodne śniadanie, pomieszkać z własnym psem, za darmo pożyczyć rower i załatwić generalnie wszystko. Koleżeńska obsługa podczas mojego ostatniego pobytu starała się zaspokoić wszystkie moje potrzeby – od zeskanowania umów i wysłania ich mejlem po znalezienie ziołowej nalewki na strawienie długiej i ciężkiej kolacji grubo po północy.

puro wroclaw nakarmiona starecka puro wroclaw przewodnik nakarmiona starecka puro wroclaw

Tekst starałam się zilustrować swoimi zdjęciami, ale w paru przypadkach ich nie miałam (z reguły dlatego, że nim pomyślałam o fotografowaniu, już wszystko zjadłam…), dlatego te z Menniczej są autorstwa Sabi Dziadosz, z Żyznej Moniki Waleckiej, a ilustracje do opisów Dinette, Stu Mostów, Puro to w większości materiały promocyjne. Wyżej wymienionym bardzo dziękuję za pomoc!