Ciao a Tutti – pizza jak z obrazka

Julia najbardziej lubi pizzę z rukolą, dorodną jak świąteczna choinka, i z piegowatym salami. Lucynce zaś wyjątkowo smakuje połączenie łososia z ogórkiem. W Ciao a Tutti wypiekają się marzenia całej rodziny.

Przebywanie w okolicach skrzyżowania alei Niepodległości i ulicy Wawelskiej grozi zaczadzeniem. Jeśli więc wasz romantyczny spacer po pięknych, willowych zakątkach Ochoty niespodziewanie zakończył się na ścianie spalin, światłach i korku samochodowym, czym prędzej poszukajcie schronienia w Ciao a Tutti. To mała, przytulna pizzeria ukryta w piwnicy, z której nie będzie wam się chciało wracać do rzeczywistości. Chyba że po to, by kupić bilet na najbliższy samolot do Włoch.

Tymczasem rozkoszujcie się włoską pizzą – w menu długa lista jej wariantów do wyboru w cenie od 14 do 28 złotych. Możecie ją również skomponować według własnych upodobań lub skorzystać z inspiracji – rysunków upamiętniających dziecięcy zachwyt nad tutejszą kuchnią. Jest i podobizna kucharza, który co jakiś czas wynurza się zza zasłony w biało-czerwoną kratę.

Kuchcik najbardziej lubi włoskie wędliny, zamawia więc quattro salumi (28 zł) z salami, crudo, szynką i pancettą, ja decyduję się na carciofi (24 zł) z karczochami, licząc, że odnajdę w pizzy smak ostatniej podróży do Rzymu.

Pizza jest podsypana semoliną i ma smaczne ciasto, choć mogłoby być nieco bardziej podpieczone. Podoba mi się jednak, że jest chrupkie i lekkie, a składniki są dobrej jakości. Chciałoby się maznąć rysunek, ale dorosłym pewnych rzeczy już się odechciewa. Wolą wino od kredek.

Ciao a Tutti
al. Niepodległości 217
Warszawa
godziny otwarcia: pon.-niedz., 12:00-20:00