Boker Tov – koszerne śniadanie

Co niedziela na tyłach ulicy Chmielnej odbywa się wielkie koszerne śniadanie. Boker Tov w Jewish Community Center to prawdziwa roślinna uczta!

O czym należy pamiętać, opuszczając dom w poszukiwaniu niedzielnego śniadania? O tym, żeby zjeść coś przed wyjściem. Wystarczająco dużo, by nie zemdleć z głodu po drodze, oraz wystarczająco mało, by mieć miejsce na więcej. Wiedzą o tym bywalcy koszernego śniadania Boker Tov w Jewish Community Center. Oszczędzają sobie tym samym męczarni oczekiwania na pierwszą bułkę, która pojawi się na stole, i nie ryzykują towarzyskiej wpadki, rzucając się w pół zdania na pastę jajeczną. Mnie brakuje doświadczenia, na Boker Tov idę po raz pierwszy i popełniam błąd za błędem. Wychodzę z domu na czczo, więc na tyły ulicy Chmielnej docieram, mając mroczki w oczach i na zupełnie miękkich nogach.

W przytulnych wnętrzach JCC panuje ujmujący rejwach – studentki potakują modnymi kokami, babcie uciszają szalejące pomiędzy nogami wnuczki, psy rozkładają się pod stołem w oczekiwaniu na pierwsze okruszki.

Na stole materializuje się powoli rumiane pieczywo obsypane czarnuszką i solą, pasta z buraków udekorowana kleksem labneh, humus przybrany ciecierzycą i pomidorami, pikantna sałatka marchewkowa z prażonymi krążkami cebuli.

Nie mogę pojąć, jak innym udaje się opanować apetyt i nie pochłonąć wszystkiego od razu. Nadrabiam za resztę i nakładam sobie po słusznej porcji każdego dania. Mroczki znikają, wraca jasność umysłu – aha, jest jeszcze słodka zupa z soczewicy. Po paru chochlach sukienka w kwiatki pije pod pachami, ale jem dalej. Donoszą półmiski. Hm, czy to pasta jajeczna? Uwielbiam! Ależ ta pieczona dynia maźnięta ostrym sosem żurawinowym jest seksowna, nie mówiąc o pietruszkowym musie w kolorze pierwszej wiosennej łąki i sałatce ziemniaczanej z kaparami.

Po paru talerzach padam najedzona i ku swojej rozpaczy orientuję się, że do deseru jeszcze długa droga. Rozgadane towarzystwo dopiero skubnęło buraczka i może delektować się dalej.

Z trudem dopinając płaszcz, uciekam przed resztą dań. Obiecuję sobie, że następnym razem opanuję się przed atakiem na pierwsze talerze i zjem więcej. I włożę spódnicę na gumce.

Boker Tov, śniadanie w Jewish Community Center
ul. Chmielna 9a
Warszawa
10:00-15:00 w każdą niedzielę

jesz, ile chcesz – 25 zł, kawa 5 zł

 

Podobał Ci się mój artykuł? Kliknij „Lubię to!” lub „Udostępnij”. Nakarmiona Starecka jest również na Facebooku i Instagramie. Zapraszam!