Spacca Napoli – słodka pizza i rozczarowanie

Kto ma najbrzydsze i najbardziej zacofane strony internetowe restauracji w Europie? Włosi ewidentnie przegapili rozwój technologii i się poddali.

Ich witryny wyglądają jak pierwsze próby w HTML-u z lat osiemdziesiątych, w dodatku z reguły są opatrzone informacją: „strona w budowie”. Na miejscu okazuje się zaś, że makaron z langustynkami podają w udrapowanym z folii aluminiowej łabędziu, przy którym „mięsny jeż” to naprawdę „sofcik”, a kelnerzy mają przyciasne koszulki wyszywane na klacie cekinami. Ale kochamy ten folklor i wybaczamy Włochom wszystko za to jak gotują. Potomkowie da Vinci kochają kicz i mam nadzieję, że docenią wysiłek, jaki włożyłam w rozmycie brzegów zdjęć restauracji Spacca Napoli, która na swoim profilu na Facebooku również stosuje ten ekstrawagancki zabieg pamiętający czasy świetności Drupiego.

Dania serwuje się tu na kwadratowych, a jakże, talerzach oraz z pietyzmem ozdabia liśćmi mięty lub bazylii. Nie zniechęciło mnie to jednak ani trochę, a wręcz przeciwnie, nabrałam tylko pewności, że nowy lokal na Świętokrzyskiej serwuje prawdziwą kuchnię włoską ze wszystkimi jej wspaniałymi felerami.  Jakież było moje rozczarowanie, gdy na miejscu okazało się, że zamiast cerat i zakurzonej kolekcji butelek zastałam nowoczesne i niezagracone wnętrze.

Cała nadzieja w kuchni. W wyborze dań pomagała świetnie zorientowana w miejscowym repertuarze sympatyczna kelnerka. Zamówione przystawki: sałatkę z bresaolą (18 zł), smażone bakłażany (melanzane alla parmigiana, 22 zł), kulki ryżowe, drożdżowe i krokiety ziemniaczane (fritto misto, 18 zł) oraz mozzarellę usadzoną w gnieździe z usmażonej rzepy brokułowej (bufala e friarielli, 22 zł) podano we włoskim stylu.

Najciekawsza z nich okazała się zawartość papierowego zawiniątka z fritto misto – arancini, kulki z ciasta drożdżowego, a także krokiety, choć usmażone w głębokim tłuszczu, były leciutkie, chrupiące i bardzo smaczne.

Drepcząc już w myślach po ulicach Neapolu, zabrałam się do jedzenia pizzy diavoli (22 zł) i friggitelli (26 zł). Ciasto okalał rustykalny i przyjemnie spalony rancik, ale samo w sobie, niestety, było nieco za słodkie. Zagryzłam jeszcze ponurym, czarnym jak noc ravioli z sepią, wypchanym nieco mdłym farszem z morskich stworów, i z Neapolu wróciłam do Warszawy, po raz kolejny uświadamiając sobie, że włoska kuchnia najlepiej smakuje we Włoszech.

Spacca Napoli
ul. Świętokrzyska 30
Warszawa
godziny otwarcia: 12:00-00:00