Jadłodajnia u pana Czesia

Tradycyjna, domowa polska kuchnia zeszła do podziemi. Nie mówię tu o nowoczesnej kuchni rodzimej, modnej i poszukującej – o topinamburach, zredukowanych do piany selerach, kremach z pasternaku. Chodzi mi o elementarz, o mielony i papkę z marchewki, które przynoszą satysfakcję brzuchom i budzą sentymenty, ale z pewnością nie są pociągającym tematem rozmów.

Pod tym względem nie przypominamy południowców, Włochów czy Francuzów, dumnych spadkobierców kulinarnej schedy otwierających restauracje, by jadać jak u mamy. Polska kuchnia to niewygodne wspomnienie czasów, które minęły i z którymi nie należy się zbytnio utożsamiać. Na szczęście za szpalerem włoskich, tajskich i hiszpańskich knajp działa nierzucające się w oczy kulinarne podziemie.

Tyły Urzędu Dzielnicy Żoliborz, wejście do jadłodajni 

Pan Czesio swoją jadłodajnię ukrył w piwnicy Urzędu Dzielnicy Żoliborz. By się do niej dostać, trzeba minąć wystawny front budynku, zatoczyć łuk obok bukinistów, zejść po schodkach na parking, śmiało pchnąć pancerne, stalowe drzwi i wejść do środka. Minąć sanitariaty, iść odważnie prosto i zatrzymać się przy drzwiach po lewej stronie. Hasła na szczęście nie trzeba znać, jedynie godziny otwarcia: 12-16 tylko w dni powszednie. Jeśli jesteście na etacie, weźcie wolne, ozory w sosie chrzanowym są tego warte.


Pan Czesio we własnej osobie

U pana Czesia skryli się cisi wyznawcy pręgi wołowej, mizerii, buraczków i krupniku, głównie emeryci, renciści, artyści i pisarze. Jadłospis zmienia się codziennie, sztandarowe dania polskiej kuchni zawsze są świeże, pachnące masełkiem i domowe. Stolików jest parę, inwazja urzędu postępuje, jakiś czas temu zabrano połowę lokalu.


Zjadamy długo gotowaną, przyjemnie rozpadającą się pręgę wołową zanurzoną w delikatnym sosie chrzanowo-cytrynowym oraz mielonego z ziemniakami i marchewką z groszkiem.


Mielony, ziemniaki i marchewka z groszkiem – 12 zł

Sztuka mięsa w sosie chrzanowym, ziemniaki i buraczki – 14 zł

Ruch jest dziś mały, ale kto wie, co wydarzy się w tym roku. Wszak wszelkie rewolucje zaczynają się w podziemiach.

Jadłodajnia u pana Czesia
ul. Słowackiego 6/8, Warszawa
Urząd Dzielnicy Żoliborz, wejście od tyłu

godz. otwarcia: poniedziałek-piatek 12-16