Nakarmiona Starecka Miłość

Miłość – Kredytowa nową Mazowiecką?

Przyjemnie się tu siedzi, świat wydaje się piękniejszy i pełen miłości. Na ścianie, za didżejską konsoletą kaskadowo wije się roślinność, sufit zdobią papierowe krynoliny, kontury przestrzeni zygzakiem oszukuje konstrukcja oświetlenia, a przy stolikach siedzą najładniejsi i najmodniejsi. Słowem, jest światowo i niepokojąco, bo z reguły pięknym wnętrzom towarzyszy fatalna kuchnia.

Czytaj dalej
cafe STOR

Cafe STOR – ślicznie, zagranicznie

Tutaj Tamka uspokaja oddech i malowniczo wpływa na Powiśle. Po zakupy dziarsko pod górę maszerują oddziały zakonnic z pobliskiego Zakładu Sióstr Miłosierdzia. Ostatnio mogą zwalniać, bo na drodze stanęła im nowa pokusa – kawiarnia z ofertą grzechu wartą. Cafe STOR ma światowy sznyt, ale bez zadęcia. Poijam tu dobrą kawę i jem fajne kanapki – z pastrami i kiszoną kapustą albo warzywami z zatarem.

Czytaj dalej
Ósma kolonia

Ósma Kolonia – dobre jedzenie, dobrzy ludzie

Ósma Kolonia serwuje kuchnię roślinną, np.: pieczone ziemniaki z masłem z dyni i buraka, makaron ryżowy na purée z mango, daktyle nadziewane serem oraz placuszki nazywane Marczokami. Dobrzy ludzie, czyli Zuzia i Michał, dobrze karmią, a w dodatku zmieniają świat na dobry. Przynajmniej Żoliborz, który dzięki nim jest teraz jednak bardziej „zielony” niż „pieprzony”. Wpadajcie z psami i kochankami.

Czytaj dalej
inferno pizza

Inferno pizza – placek od mamy

Nic tak nie podsyciło apetytu mojego pokolenia, jak pojawienie się kolorowej telewizji. Przyzwyczajeni od urodzenia do niedoboru, zapragnęliśmy konsumpcji – dosłownie! Nie mogliśmy wytrzymać, patrząc na uginające się od sera kawałki pizzy, plamiące sosem naszych ulubionych bohaterów amerykańskiego kina familijnego. Rozdziawialiśmy usta ze zdziwienia, patrząc, jak szeroko mogą...
Czytaj dalej
Podróbka Nakarmiona Starecka

Podróbka – kramik z podrobami

Podróbka nie tylko przemyślała koncept, zaprojektowała modną, oszczędną identyfikację wizualną, lecz także ubrała podroby w nowe, światowe szatki. Na moim osiedlu na Bielanach, na które z tęsknoty za centralnym ogrzewaniem przenieśli się dziadkowie z pięknej willi w Milanówku, rządziły córki kuśnierza. Były proste i bezpardonowe, właściwie niegrzeczne, a w...
Czytaj dalej
Gringo bar bilon tex-mex

Gringo Bar – tex-mex dla ziomów

Na Mokotowie powstała hiphopowa miejscówka z burrito, nachos i quesadillą z bardzo dobrych, świeżych składników. Przyznaję, piszę na lekkim haju. Ledwo wróciłam do domu, schody pokonałam na czworakach, a przez całą drogę nie mogłam się pozbyć cichego, wewnętrznego chichotu. Jednym słowem, przedawkowałam! Teraz czekam na zgon. Nie ma się co łudzić, niechybnie...
Czytaj dalej
bibenda nakarmiona starecka

Bibenda – mała teksańsko-polska biba

To było długo wyczekiwane dziecko. Beniamin i Zbyszek – kuzyni, jeden z Polski, drugi ze Stanów, znani z klubu kolacyjnego Ma Noże i Może – zapowiadali się na świetnych ojców. Kiedy wreszcie gruchnęła wieść o ich decyzji, wszyscy trzymali kciuki za udany poród. Obserwuję Bibendę od oseska. Na moich oczach przeszła parę chorób wieku dziecięcego: focaccię serwowaną...
Czytaj dalej
cafe de la poste nakarmiona starecka

Cafe de la Poste – sery pod kościołem

Na starych Bielanach, vis à vis kościoła św. Zygmunta, powstała mała, urocza kawiarenka. O wolne miejsca przy stolikach spierają się rodziny, właściciel – Francuz – przejęty zainteresowaniem ledwo nadąża za swoim marzeniami. Aż strach pomyśleć, że czasami się jednak spełniają. Lokum upatrzył sobie już siedem lat temu, tuż po przyjeździe do obcego kraju za...
Czytaj dalej
OLYMPUS DIGITAL CAMERA

„Być Może” będzie nowy plac Hipstera?

Wetknięty pomiędzy historyczną zabudowę z grubsza ciosany fallus śp. Stefana Kuryłowicza początkowo nie wzbudzał mojego entuzjazmu. Dramatycznie złamał perspektywę ulic biegnących w kierunku placu Unii Lubelskiej, bez pardonu zajrzał w okna mieszkańcom, wreszcie rzucił niepokojącą smugę cienia na rzeczywistość, czym zyskał sobie pieszczotliwe przezwisko...
Czytaj dalej
nakarmiona starecka mandala

Mandala – powrót aromatycznej kuchni

Mandala wciąż z powodzeniem godzi funkcję bezpretensjonalnego, nonszalanckiego klubu, w którym każdy czuje się swobodnie, z restauracją.   Jakiś czas temu w „Gazecie Wyborczej” ukazał się artykuł o modzie na gotowanie. Jak wiele poprzednich, podobnych mu tekstów o kulinariach w Polsce próbował rozwikłać zagadkę słowiańskiej duszy, która do tej pory traktowała...
Czytaj dalej