Dyletanci – z piwnicy do bistro

Rafał Hreczaniuk trochę nie wierzy, że zamówienia na tydzień robi w ilości do tej pory zarezerwowanej na kwartał, dlatego co chwila pojawia się na skraju swojej nowej, otwartej na salę kuchni, by spojrzeć na zadowolonych, licznych gości i uszczypnąć się z niedowierzaniem w policzek. Może dlatego nowe bistro na Powiślu, które stworzył wspólnie z Wino Blisko, asekuracyjnie nazywa się Dyletanci?

Czytaj dalej

Palmier przy Żurawiej – pod palmą z #polishgirl i #polishboy

Palmier ma wszystko, co potrzebne, by oznaczyć się na Instagramie #polishgirl i #polishboy. W karcie same słowa wytrychy do światowego życia – tabbouleh, rillette, guacamole i chutney, a przede wszystkim niedrogi i dekadencko brzmiący rehab, czyli zdrowy soczek z jarmużu.

Czytaj dalej

Dom Wódki – kuchnia dla bezzębnych

Już przy śledziach okazuje się, że bez trunków się nie obejdzie. Dom Wódki (biznes właściciela Oberży pod Czerwonym Wieprzem i Folk Gospody) to kuchnia dla bezzębnych, nieczułych na teksturę i staranność wykonania ciem barowych. Inspektorzy Michelin z pewnością do nich nie należą, skoro wyróżnili miejsce symbolem sztućców przyznawanych wszakże za obsługę, wystrój i atmosferę. Bo nie za jedzenie.

Czytaj dalej

Kieliszki na Próżnej – unowocześniona polska kuchnia

Po pierwsze gotuje tu Mateusz Karkoszka, zdolny i rzetelny szef kuchni znany mi wcześniej z Na Lato i żoliborskiego Domu, po drugie jest to kolejny, po Butchery&Wine, Brasserie Warszawska i Rozbrat 20, biznes Daniela Pawełka, równie jak Mateusz konsekwentnego w jakości usług i produktów, po trzecie okolice placu Grzybowskiego zamieniają się w prawdziwy raj dla gurmandzistów. Poproszę o kieliszek.

Czytaj dalej

Oskoma – kuchnia na produktach od zaufanych dostawców

Adama Adamczaka znałam z telewizji. Bił się na patelnie w pewnym znanym show, w którym konkurują ze sobą kucharze. Na tyle dziarsko, że dostał się do finałowej trójki i do wielkiego studia telewizyjnego, przypominającego skądinąd gigantyczną patelnię, której skwierczącą z nerwów zawartość oglądały setki gości na żywo. Programu nie wygrał, ale zyskał moją wielką...
Czytaj dalej

Chmielarnia – świetna nepalska kuchnia do popicia piwem

Pierwszy cynk dostałam z podziemia. Pewien znajomy szef kuchni zdradził mi adres kulinarnego domu schadzek, w którym grzeszył po dwakroć – zapijał się tam niewyobrażalnym wyborem piw rzemieślniczych, a kiedy chmiel podrażnił jego żołądek, opychał się specjałami kuchni nepalskiej. Od razu zapragnęłam rozgryźć ten ciekawy koncept łączący multitap z restauracją...
Czytaj dalej

Ceviche Bar – ryba z Maradoną

Rrriba – mówi Martin Gimenez Castro, z argentyńska obracając literę „r” na języku. Opowiadając o swoim nowym lokalu, jego pomysłodawca i szef kuchni co chwilę wpada w wibracje – bo nie dość, że „rrriba”, to jeszcze „surrrowa”. Przy ulicy Twardej, w apartamentowcu Cosmopolitan reklamowanym przez ślicznego Jimka Dębskiego, powstało pierwsze w Polsce miejsce specjalizujące się w latynoskim ceviche.

Czytaj dalej

Bibenda – kolorowy tex mex

W zmieniającym się menu Bibendy zawsze powracają ulubione składniki szefa kuchni: wieprzowina, fasola, jagnięcina, buraki, jarmuż, boczniaki i sery zagrodowe w konsekwentnie prostych, bardzo smacznych kombinacjach. Tutejsze talerze bawią kolorem. Bibenda to idealny adres na niedzielne, rodzinne obiady, szybkie przekąski w tygodniu, jak i nocne balety przy autorskich drinkach w piątki.

Czytaj dalej

Mistrz i Małgorzatka – piekielnie dobre podroby

Szemrany adresik, takiż wystrój, ale towar wcale nie spod lady. Poznają się na nim tylko wtajemniczeni, dzielni misjonarze smaku, którym niestraszny mroczny Czerniaków. Mistrz i Małgorzatka karmi wyśmienitymi podrobami. Są tu dudki, czyli płucka w białym barszczu, cynaderki w gęstym sosie z dużą ilością marchwi i cebuli, flaki wołowe, ozorki wieprzowe, a na deser rosół z wkładką.

Czytaj dalej

Tapas Gastrobar – hiszpański romans

Na zamówione tapas rzucamy się z niespokojnymi palcami. Rwiemy, szarpiemy, gryziemy niczym gorącego kochanka! Pierwsze westchnienie wywołują las croquetas de tapas. Oblizujemy palce po el boqueron frito, figlarnych rybkach skropionych kilkoma kroplami cytryny, i sięgamy niecierpliwie po nuestra morcillas, czyli hiszpańską kaszankę o delikatnej strukturze. Tapas Gastrobar uwodzi!

Czytaj dalej

El Caribe – kubańska domówka

Przykurzony żyrandol i ordynarny glamour zatłuszczony frytkami z batatów. Po znanym projektancie na Żoliborzu zostały tylko kwadratowe talerze, na których króluje plebejska kubańska kuchnia na miarę polskich możliwości. To była przełomowa recenzja. Po tym, jak skrytykowałam tatara z redukcją balsamiczną, łososia z tłustą skórą i – znów – redukcją balsamiczną w...
Czytaj dalej

Ale Wino – nieśmiała, ambitna kuchnia

Na tyłach bardzo pretensjonalnej ulicy schowało się zupełnie bezpretensjonalne miejsce z winem i ciekawą kuchnią. Jedwabne poszewki na poduchy, dostojne i ciężkie zasłony, butiki Macieja Zienia, Roberta Kupisza, Ani Kuczyńskiej, Krzysztofa Stróżyny (pardon, Krystofa Strozyny), buty na zamówienie i spersonalizowane bransoletki z koniczynką. Na Mokotowskiej sprzedaje się...
Czytaj dalej