Bez Gwiazdek Robert Trzopek

Bez Gwiazdek – surowa kuchnia doprawiona kokieterią

Po latach zmagania się z liczącymi food cost inwestorami Robert Trzópek, jeden z najzdolniejszych polskich szefów kuchni, dojrzał do otwarcia własnej restauracji. Bez inwestorów, białych obrusów, promocji, celebrytów i gwiazdek. Bez gwiazdek, choć z pewną dozą kokieterii. Robert otarł się przecież o gwiazdki. Choćby na stażach w Nomie i El Bulli. Nie można mu również...
Czytaj dalej
Nowo Warszawa Nakarmiona Starecka

Nowo – nowy lokal twórców Być Może

Lokal otwarty przy Nowogrodzkiej nazywa się po prostu Nowo. I to przez „w”. Co za awangarda! W czasach kiedy gastronomia angielszczy się na potęgę i każde „w” obowiązkowo wymienia na „v”, taki osiedlowy skrót pochodzący od nazwy ulicy budzi sentymentalne zaufanie. Czy Nowo tworzą zatem „ziomale”, którym chciałoby się życzyć „powo”? Inwestorzy nie są...
Czytaj dalej
Podplomy, Nakarmiona Starecka, Inny wymiar

Inny Wymiar mielonego, ogonowej i podpłomyków

Inny Wymiar to jedzenie domowe i znajome, polska kuchnia w nieco odświeżonym i dopracowanym wydaniu. Począwszy od esencjonalnych zup, wyciskających łzę wzruszenia wspomnieniem klusek kładzionych drżącą ręką babci, skończywszy na mielonym z marynowanymi buraczkami i porządną dawką świeżego chrzanu.

Czytaj dalej
Twój kucharz Kraków

Twój Kucharz – szczere jedzenie w szczerym polu

Wydawało mi się, że za MOCAK-iem kończy się świat Zabłocia i rozpoczyna nicość – dotychczas nigdy nie byłam zmuszona przekroczyć okalających go murów. Tymczasem okazało się, że rośnie tam nowe miasto, eleganckie, czyste i uporządkowane. Droga do niego wiedzie jeszcze przez rozkopy, wśród pogwizdujących na widok gołej damskiej łydki budowlańców, ale na końcu czeka...
Czytaj dalej

Mozaika – humus z morskimi szparagami

Tu kiedyś, w latach 50., bawiła się prehipsteria. W oparach papierosowego dymu fruwały marynarki, na podłogowy salceson lała się wódka, a filmowcy taksowali spódniczki mini zza grubych szkieł okularów. Podobnie jak Lotos, tak i Mozaika wydawała się nie do ruszenia, choć już w latach 90. dosięgnął jej krwawy imperialistyczny pazur, który wbił się głęboko w menu. Za sprawą...
Czytaj dalej

Dom Wódki – kuchnia dla bezzębnych

Już przy śledziach okazuje się, że bez trunków się nie obejdzie. Dom Wódki (biznes właściciela Oberży pod Czerwonym Wieprzem i Folk Gospody) to kuchnia dla bezzębnych, nieczułych na teksturę i staranność wykonania ciem barowych. Inspektorzy Michelin z pewnością do nich nie należą, skoro wyróżnili miejsce symbolem sztućców przyznawanych wszakże za obsługę, wystrój i atmosferę. Bo nie za jedzenie.

Czytaj dalej

Kieliszki na Próżnej – unowocześniona polska kuchnia

Po pierwsze gotuje tu Mateusz Karkoszka, zdolny i rzetelny szef kuchni znany mi wcześniej z Na Lato i żoliborskiego Domu, po drugie jest to kolejny, po Butchery&Wine, Brasserie Warszawska i Rozbrat 20, biznes Daniela Pawełka, równie jak Mateusz konsekwentnego w jakości usług i produktów, po trzecie okolice placu Grzybowskiego zamieniają się w prawdziwy raj dla gurmandzistów. Poproszę o kieliszek.

Czytaj dalej

Mała Polana Smaków – kuchnia polska w subtelnym wydaniu

„Gdzie zabrać zagranicznych gości?”, pytają mnie od czasu do czasu czytelnicy bloga. Odsyłam ich do Agaty Wojdy, czyli restauracji Opasły Tom państwa Kręglickich, do talerzy z polskim, sezonowym czy też tradycyjnym produktem, ale potraktowanym z fantazją i rozmachem. Ostatnio dobrałam Agacie kogoś do pary i w rekomendacjach prócz jej nazwiska podaję Andrzeja Polana i jego Małą...
Czytaj dalej

Modra kuchnia – obłoczne pyzy z kaczką

To musi być bardzo nieprzyzwoite miejsce, myślałam, mijając Modrą Kuchnię podczas dotychczasowych, szybkich przelotów przez Poznań. Ta lokalizacja w suterenie i zawsze zaparowane okna. Cóż tam się musi w środku dziać, że po szybie strumieniami leje się woda? Plotka głosiła, że atmosferę w lokalu podgrzewają pyzy z kaczką. Ten wielkopolski specjał, bliski sercu każdej...
Czytaj dalej
10953926_840212576050584_8729951478819188282_n

Dzik Malina – restauracja z dziczyzną

Na Marszałkowskiej, przez którą większość mieszkańców stolicy przelatuje jak pocisk wystrzelony z dubeltówki, na próżno szukać kulinarnych rarytasów – przeważają punkty z równie szybką i mało wyrafinowaną ofertą. Miłą odmianą jest nowa restauracja z dziczyzną w karcie. Lokal, długi i kręty jak róg bawoli Wojskiego, wcisnął się w pierzeję Marszałkowskiej nieopodal teatru Jandy.

Czytaj dalej
Mistrz i Małgorzatka

Mistrz i Małgorzatka – piekielnie dobre podroby

Szemrany adresik, takiż wystrój, ale towar wcale nie spod lady. Poznają się na nim tylko wtajemniczeni, dzielni misjonarze smaku, którym niestraszny mroczny Czerniaków. Mistrz i Małgorzatka karmi wyśmienitymi podrobami. Są tu dudki, czyli płucka w białym barszczu, cynaderki w gęstym sosie z dużą ilością marchwi i cebuli, flaki wołowe, ozorki wieprzowe, a na deser rosół z wkładką.

Czytaj dalej
Podróbka Nakarmiona Starecka

Podróbka – kramik z podrobami

Podróbka nie tylko przemyślała koncept, zaprojektowała modną, oszczędną identyfikację wizualną, lecz także ubrała podroby w nowe, światowe szatki. Na moim osiedlu na Bielanach, na które z tęsknoty za centralnym ogrzewaniem przenieśli się dziadkowie z pięknej willi w Milanówku, rządziły córki kuśnierza. Były proste i bezpardonowe, właściwie niegrzeczne, a w...
Czytaj dalej