DOM – wylęgarnia smaków, miłości i dzieci

„Na Żoliborzu są ulice takie śliczne, takie topole, a w topolach taki wiatr”. Progenitura coraz liczniejsza, rodziny kupują labradory, a knajp przybywa. Jedna z piękniejszych dzielnic Warszawy ma coraz ciekawszą ofertę gastronomiczną. Tuż za parkiem Żeromskiego, nieopodal dziecięcej kawiarni i sklepu z zabawkami Kalimba, ruszył DOM. Płynnie przejął wygłodniałą dziecięcą...
Czytaj dalej

Mąka i Woda – najlepszy makaron w stolicy

Mąka i Woda szybko zdobyła status beniaminka stołecznej sceny kulinarnej. Pławiąca się w pieszczotach komplementów, słodkich szeptach uznania, nie spoczywa jednak na laurach i zamiast klepać się po brzuchu, wciąż się rozwija i zaskakuje. Pizza Cavolino - wędzona mozzarella di buffala, brukselka, jajko, pecorino, kiełbasa robiona w Mące i Wodzie (32 zł) Torta di...
Czytaj dalej

Pook Pasta – makarony domowej roboty

Ursynów to małe miasto w mieście, ma wszystko – kino, kawiarnie, restauracje i duuużo kościołów. Jednym słowem, wcale nie trzeba wyprawiać się do centrum, by zaznać tu rozkoszy mieszkania w stolicy. Niedawno otwarty lokal – Pook Pasta – jest dodatkowym pretekstem, by nie ruszać się stąd w ogóle. Malutka paściarnia ulokowała się przy al. KEN, prostej jak strzała...
Czytaj dalej

Superiore – śródziemnomorsko

Zrobiłam już drugą pętlę rowerem po centrum i nic. „Polacy są tak agresywni, a to dlatego, że nie ma słońca (…) tylko zimno i pada, zimno i pada na to miejsce w środku Europy”, śpiewał Kazik w mojej głowie. Kontrola wszystkich miejsc zimnym nosem przyklejonym do witryn potwierdzała – jesień! W knajpach jeszcze nie zaczęło się picie, rozpanoszyły się tylko chłód,...
Czytaj dalej

L’olivo – po prostu po włosku

– Gdzie chodzisz jeść? – pytam często kucharzy. Przeważnie odpowiadają wymijająco. Oczywiście, sprawdzają, co się dzieje w mieście, szczególnie jeśli pojawia się miejsce o podobnym profilu do ich restauracji. Najtrudniej wyciągnąć od nich ulubione adresy, które odwiedzają na co dzień z rodziną. Czasami jednak się udaje. L’olivo, kameralną włoską knajpkę, polecił...
Czytaj dalej

Na Lato – pizza o północy

Klub Na Lato otworzył kuchnię. Szefuje jej młody, zdolny kucharz z dużym doświadczeniem - Michał "Magiel" Myszkiewicz. Wpadnijcie spróbować jego pizzy, zalec na leżaku i posłuchać muzyki. Wpadajcie regularnie, bo Magiel dopiero się rozkręca! Magiel z Tomkiem, czyli Umami Private Dining, co jakiś czas zaglądali do mojej redakcyjnej kuchni. Za pierwszym razem cichutko i...
Czytaj dalej

5 powodów, by zjeść Mediolan

1. PECK. Miasto będące w wielkiej czwórce fashion weeków musi mieć luksusowe delikatesy. Do Pecku można wchodzić nawet z psem. Na widok najlepszych włoskich mięs i wędlin, podobnie jak czworonogom, pocieknie wam ślinka. Tym bardziej, że ceny są oporowe. 2. PANZEROTTI. Nieopodal Duomo znajduje się cukiernia szczycąca się długą tradycją wypiekania wytrawnych pączków....
Czytaj dalej

Mąka i woda – uczymy się włoskiego

- Czuje się zawstydzony - wyszeptał nad świecącym ostro jak alpejskie słońce gigantycznym raviolo con uovo Kuchcik. Tymczasem Dj Glasse spokojnie i metodycznie kręcił przed nami pizze bianca, przy wejściu ustawiała się wygłodniała kolejka spragnionych prawdziwej włoszczyzny klientów, a w twarze biło nam ciepło wydobywające się z 2,5 tonowego, sprowadzonego prosto z...
Czytaj dalej

Boscaiola – dolce vita na Powiślu!

Tuż u stóp pięknego zakrętu ulicy Karowej, gdzie 4 grudnia podczas Rajdu Barbórka odważni kierowcy zdobywają serca kobiet, obok studenckiego szlaku i malowniczej skarpy parku - jedna z najciekawszych włoskich restauracji w Warszawie serwuje nie tylko wyśmienite pasty i pierożki, ale i coś zupełnie bezcennego. Dolce vita, prosto z ziemi włoskiej do polskiej! Szybkie...
Czytaj dalej

Vapiano – agent Bourne w sieciowym fast foodzie

Kiedy pierwszy raz w życiu przekraczam próg Vapiano przy Emilii Plater w Warszawie jeszcze nie wiem, że to międzynarodowy, świetnie funkcjonujący moloch, mający filie nieomal w każdym kraju tego i tamtego świata. Nie wiem też, że druga warszawska siedziba Vapiano, zlokalizowana w pobliżu korporacyjnego zagłębia na Taśmowej (nomen omen), ma uroczą ksywkę nadaną jej przez...
Czytaj dalej

Aioli – rodzinnie, gwarnie i smacznie!

Moja olsztyńska ziomalka, z którą nie widziałam się prawie 4 lata, przyjeżdża do Warszawy. Oczywiście od razu pytam - czy i co zjemy? Włoskie! - oznajmia. Ruszam więc w poszukiwanie miejsca, które by rozgrzało w zimną i pracowitą sobotę, zachwyciło nas obie, naszych partnerów i synka Agi - Antosia. Wybór pada na Aioli. Jak się okazuje szczęśliwie, bo już od wejścia wita...
Czytaj dalej