u Tato kuchnia gruzinska nakarmiona starecka

U Tato – kuchnia gruzińska na „fensisrensi” Mokotowskiej

Mokotowska przyzwyczaiła nas do pewnego rodzaju splendoru. To tu modni, dobrze zapowiadający się polscy projektanci przed pięćdziesiątką mają swoje butiki i tu walczy ostatnio o przetrwanie Przegryź, kultowa restauracja, w której przy barszczu spotykają się studenci i biznesmeni, a która zadarła z deweloperem. Do tego elitarnego towarzystwa dołączył niedawno Tariel Maridashvili,...
Czytaj dalej

Rusiko – gruzińska uczta

Do Gruzji jechaliśmy odurzeni lekturą Mellerów i opiniami z serwisu Kaukaz.pl. Widziałam siebie w malowniczych górach z bawolim rogiem wypełnionym winem w jednej ręce i nabrzmiałym od rosołu cycem chinkali w drugiej. To miała być niekończąca się supra. Z fantazją i zapasem czasu, którego nikt nie przelicza na pieniądze, co najwyżej na przyjemności. Na miejscu okazało się, że za suprę się płaci.

Czytaj dalej
Mimino kubdari

Mimino – surowe miny i potrawy

Do Mimino, podobnie jak do Gruzji, wybierałam się jak sójka za morze. Dopiero nieco ośmielona po urlopie w tym górzystym, mrocznym kraju, postanowiłam na Mokotowskiej poszukać znajomych smaków. Od dawna myśleliśmy z Kuchcikiem, by spędzić wakacje w Gruzji. Urzekały nas opowieści o gruzińskiej gościnności, fantazji i ucztowaniu. Po lekturze „Gaumardżos” Mellera i...
Czytaj dalej
mała gruzja nakarmiona starecka

Mała Gruzja – siorbanie pod podłogą

To miał być wpis o Masz Gulasz, który zyskał ostatnio dochodzącą kucharkę wraz z gruzińską wkładką w menu. Gościnne występy kuchni gruzińskiej na ulicy Pięknej miały być owocem przyjaźni rozkwitłej na planie "Kuchennych rewolucji" pomiędzy Magdą Gessler, a zrewolucjonizowaną restauracją Gaumarjos. Miały, bo niestety na miejscu okazało się, że "wypożyczona"...
Czytaj dalej
OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Skamiejka – pielmieni od pani Tamary

Skamiejka, czyli  po rosyjsku ławeczka. Mała, ale pomieści wszystkich chcących pośpiewać rosyjskie romanse, pośmiać się, a najważniejsze - podjeść. Zresztą, kto by tam siedział, kiedy Pani Tamara nastawia gramofon i nogi same ruszają do tańca! - Jeść!!! - drę się  już na samym początku ulicy Nieporęckiej. Jest niedzielny późny wieczór, Praga tonie w...
Czytaj dalej