Pańska 85 – chińska restauracja z meduzami

Meduzę pierwszy raz jadłam w Berlinie. Nowoczesna chińska restauracja Yumcha Heroes w Mitte podawała ją w ciekawy sposób – w formie ceviche na liściu czerwonej kapusty. Więcej o kuchni azjatyckiej w Berlinie w moim przewodniku. Do kolejnego spotkania z meduzą doszło w Wietnamie. Siedzieliśmy z Kuchcikiem przy piwie i podjadaliśmy dziwne rzeczy, z których meduza okazała się...
Czytaj dalej
Bar Pacyfik Nakarmiona Starecka

Bar Pacyfik – street food z jajami

Tu mógłby wpadać na drinka Don Johnson w czasach serialu „Policjanci z Miami”. Detektyw w swoich pastelowych koszulkach, jedwabnych bomberkach i białych espadrylach idealnie pasowałby do inspirowanych latami 80. wnętrz Baru Pacyfik. Równie dobrze w złotym, sączącym się przez żaluzje świetle wyglądałby inny serialowy amant, w którym podkochiwałam się jako dziewczynka – Rob...
Czytaj dalej
KoreaTown, Nakarmiona Starecka

KoreaTown – z Koreanką w koreańskiej restauracji

Koreanka rozczarowana opuszczała restaurację, deliberując nad za wysokimi jej zdaniem cenami i niedostatecznym dopracowaniem dań. KoreaTown dołącza do reszty lokali z kuchnią koreańską za 39 złotych, pod względem jakości składników i dopracowania dań wypada jednak na ich tle najlepiej, jeśli porównać ją choćby z Onggi, koreańską restauracją obok szkoły baletowej przy ulicy Moliera.

Czytaj dalej
tofu nakarmiona starecka china town

China Town – kultowa chińska restauracja w Warszawie

Otwarta 20 lat temu restauracja z chińską kuchnią ma w karcie ponad 200 dań. Menu jest podzielone na wiele rozdziałów: sałatki i zimne przekąski, zupy, ryż i makaron, potrawy z wieprzowiny, wołowiny, innych mięs (cielęciny i baraniny), kurczaka i kaczki, ryb i owoców morza, a także jarzyny i tofu. Każdy dział zaś ma swoją literkę, a pozycja – cyfrę. Przy zamawianiu dań...
Czytaj dalej

Sato Gotuje – kuchnia japońska w starym pawilonie na warszawskim Rakowcu

Kuchnia japońska ma na Rakowcu swoją godną reprezentację. Sato robi udon i podaje go w wielu wersjach, również na zimno. Poza tym na Rakowcu jest tempura, ryżowe kanapki onigiri, boczek kakuni i panna cotta z matchą. Rakowiec, do tej pory będący kulinarną pustynią, ma swojego Japończyka, a Warszawa małe Tokio. Sato gotuje od środy do soboty, na razie bez koncesji, ale butelkę można wziąć ze sobą.

Czytaj dalej

Om Nom Nom – Abstrachuje jedzą sushito

Przyzwyczajajcie się do myśli, że od teraz restauracje będą otwierać influencerzy. Czym różnią się od poczciwych i znanych nam trendsetterów? Robią hajs w internecie. Tak jak chłopaki z Abstrachuje, kręcące gimbazowe skecze na YouTubie. Nie będę się wygłupiać i pisać, że próbowałam się nimi rozbawić, bo mi się to nie udało, ale milionom użytkowników już tak. Czym Abstrachuje futrują swoje dzieci?

Czytaj dalej

Youmiko – wegańskie, dziewicze sushi

W Japonii to nie cycata blondyna w kusej spódniczce i szpilkach reklamuje opony, okna, podłogi i jogurty, ale mała dziewczynka, największy obiekt tamtejszej męskiej fascynacji seksualnej. Oblewa się rumieńcem nie tylko na widok swoich ulubionych ciasteczek z matchą w promocyjnej cenie, lecz także uciekając przed zboczeńcem na kartach mangi czytanej przez innego zboczeńca w metrze....
Czytaj dalej

Omami – ramen z mięsem suchym jak wiór

Baza jest odpowiednia. Aromatyczny, intensywnie mięsny bulion, choć bez tego magicznego, klejącego działania kolagenu, który niweluje szpary w zębach, dopracowany, sprężysty i gibki makaron; płynne żółtko w jajku marynowanym w sosie sojowym, soczyste marynowane shiitake oraz zatknięte przy krawędzi miski suszone nori. I tylko jeden dodatek w tej zgrabnej kompozycji wywołuje niedowierzanie. Mięso.

Czytaj dalej

Shoku – po japońsku na Woli

Nowa japońska restauracja Shoku serwuje asian fusion. Są tu m.in. rolki z łososiem i tuńczykiem podawane z salsą pomidorową i guacamole, a nawet burger z japońskim kotletem wieprzowym tonkatsu. Otoczenie jest równie eklektyczne: pofabryczne budynki kontrastują z nowymi szklanymi biurowcami, a korporaci spieszący na sushi wpadają na harcerzy dziarsko maszerujących do Muzeum Powstania Warszawskiego.

Czytaj dalej

Bar Don – niekoniecznie polski Jiro

Podobnie jak Jiro Ono, odznaczony trzema gwiazdkami Michelin, tak Yuichiro Yoshida pracuje w ukrytej, niepozornej lokalizacji. W środku kończą się analogie – cerata w bure plony polskiej ziemi i plastikowe krzesełka, które w sytuacji podbramkowej pali się na grillu u szwagra, nie pozostawiają złudzeń. To nie słynny bar z sushi ukryty w podziemiach tokijskiego metra, ale mokotowski Bazar Lotników.

Czytaj dalej

Pełną Parą – nowa wersja azjatyckich pierożków

Dosyć ukrywania się w barakach i czajenia w bocznych, ciemnych uliczkach. Dim sum pełną parą wkraczają na salony w ciekawym, modnie ubranym towarzystwie. Pełną Parą to właśnie taki estetyczny, łatwy do przełknięcia koncept, w którym klasykę podkręca się szczyptą nowoczesności. Dobrym przykładem są dim sum ze szpinakiem i z serem czy też – próbowane przeze mnie – z dynią i orzechami.

Czytaj dalej

UKI UKI – fabryka japońskiego makaronu

Japońska kuchnia to nie tylko sushi, miso i ramen. Zawartość wielu innych japońskich mis i miseczek z pewnością przypadłaby nam do gustu, gdybyśmy tylko mieli gdzie jej próbować. Suszarnie w kulinarnej historii naszego kraju odegrały niemałą rolę. Na zdechłej rybie, serku philadelphia i sosie teriyaki rozrosła nam się klasa średnia przebierająca teraz w przegrzebkach. Teraz zabierze się za udon.

Czytaj dalej