u Tato kuchnia gruzinska nakarmiona starecka

U Tato – kuchnia gruzińska na Mokotowskiej

Mokotowska przyzwyczaiła nas do pewnego rodzaju splendoru. To tu między innymi modni, dobrze zapowiadający się polscy projektanci przed pięćdziesiątką mają swoje butiki, można kupić torebkę za parę tysięcy, poduszkę i stanik. Do tego elitarnego towarzystwa dołączył jakiś czas temu Tariel Maridashvili, Gruzin z Tbilisi, niegdyś dyrektor prywatnej szkoły w stolicy Gruzji,...
Czytaj dalej
Twój kucharz Kraków

Twój Kucharz – szczere jedzenie w szczerym polu

Wydawało mi się, że za MOCAK-iem kończy się świat Zabłocia i rozpoczyna nicość – dotychczas nigdy nie byłam zmuszona przekroczyć okalających go murów. Tymczasem okazało się, że rośnie tam nowe miasto, eleganckie, czyste i uporządkowane. Droga do niego wiedzie jeszcze przez rozkopy, wśród pogwizdujących na widok gołej damskiej łydki budowlańców, ale na końcu czeka...
Czytaj dalej

Dyletanci – z piwnicy do bistro

Rafał Hreczaniuk trochę nie wierzy, że zamówienia na tydzień robi w ilości do tej pory zarezerwowanej na kwartał, dlatego co chwila pojawia się na skraju swojej nowej, otwartej na salę kuchni, by spojrzeć na zadowolonych, licznych gości i uszczypnąć się z niedowierzaniem w policzek. Może dlatego nowe bistro na Powiślu, które stworzył wspólnie z Wino Blisko, asekuracyjnie nazywa się Dyletanci?

Czytaj dalej

Palmier przy Żurawiej – pod palmą z #polishgirl i #polishboy

Palmier ma wszystko, co potrzebne, by oznaczyć się na Instagramie #polishgirl i #polishboy. W karcie same słowa wytrychy do światowego życia – tabbouleh, rillette, guacamole i chutney, a przede wszystkim niedrogi i dekadencko brzmiący rehab, czyli zdrowy soczek z jarmużu.

Czytaj dalej

Kieliszki na Próżnej – unowocześniona polska kuchnia

Po pierwsze gotuje tu Mateusz Karkoszka, zdolny i rzetelny szef kuchni znany mi wcześniej z Na Lato i żoliborskiego Domu, po drugie jest to kolejny, po Butchery&Wine, Brasserie Warszawska i Rozbrat 20, biznes Daniela Pawełka, równie jak Mateusz konsekwentnego w jakości usług i produktów, po trzecie okolice placu Grzybowskiego zamieniają się w prawdziwy raj dla gurmandzistów. Poproszę o kieliszek.

Czytaj dalej

Oskoma – kuchnia na produktach od zaufanych dostawców

Adama Adamczaka znałam z telewizji. Bił się na patelnie w pewnym znanym show, w którym konkurują ze sobą kucharze. Na tyle dziarsko, że dostał się do finałowej trójki i do wielkiego studia telewizyjnego, przypominającego skądinąd gigantyczną patelnię, której skwierczącą z nerwów zawartość oglądały setki gości na żywo. Programu nie wygrał, ale zyskał moją wielką...
Czytaj dalej

Ciao a Tutti – pizza jak z obrazka

Ciao a Tutti to mała, przytulna pizzeria ukryta w piwnicy na Ochocie. Pizza ma tu mnóstwo wariantów w cenie od 14 do 28 złotych. Jest lekka, chrupiąca, a składniki na niej są dobrej jakości. Możecie ją również skomponować według własnych upodobań lub skorzystać z inspiracji – rysunków upamiętniających dziecięcy zachwyt nad tutejszą kuchnią. Jest i podobizna kucharza, który pracuje przy piecu.

Czytaj dalej

Tapas Gastrobar – hiszpański romans

Na zamówione tapas rzucamy się z niespokojnymi palcami. Rwiemy, szarpiemy, gryziemy niczym gorącego kochanka! Pierwsze westchnienie wywołują las croquetas de tapas. Oblizujemy palce po el boqueron frito, figlarnych rybkach skropionych kilkoma kroplami cytryny, i sięgamy niecierpliwie po nuestra morcillas, czyli hiszpańską kaszankę o delikatnej strukturze. Tapas Gastrobar uwodzi!

Czytaj dalej

Ale Wino – nieśmiała, ambitna kuchnia

Na tyłach bardzo pretensjonalnej ulicy schowało się zupełnie bezpretensjonalne miejsce z winem i ciekawą kuchnią. Jedwabne poszewki na poduchy, dostojne i ciężkie zasłony, butiki Macieja Zienia, Roberta Kupisza, Ani Kuczyńskiej, Krzysztofa Stróżyny (pardon, Krystofa Strozyny), buty na zamówienie i spersonalizowane bransoletki z koniczynką. Na Mokotowskiej sprzedaje się...
Czytaj dalej

Kafe Zielony Niedźwiedź – members only

Restauracja w nowym Centrum Przedsiębiorczości Smolna 4. Modlitwa przy alkoholu, posępne miny nad doskonałym gęsim pipkiem. Tylko gość obeznany w niuansach biznesowych zależności klepiącego się nawzajem po plecach środowiska dostrzeże wiotką nić spajającą tę karkołomną inicjatywę. Bo na pierwszy rzut oka nic tu do siebie nie pasuje… Pierwsze primo – szefem kuchni...
Czytaj dalej

„Być Może” będzie nowy plac Hipstera?

Wetknięty pomiędzy historyczną zabudowę z grubsza ciosany fallus śp. Stefana Kuryłowicza początkowo nie wzbudzał mojego entuzjazmu. Dramatycznie złamał perspektywę ulic biegnących w kierunku placu Unii Lubelskiej, bez pardonu zajrzał w okna mieszkańcom, wreszcie rzucił niepokojącą smugę cienia na rzeczywistość, czym zyskał sobie pieszczotliwe przezwisko...
Czytaj dalej

Superiore – śródziemnomorsko

Zrobiłam już drugą pętlę rowerem po centrum i nic. „Polacy są tak agresywni, a to dlatego, że nie ma słońca (…) tylko zimno i pada, zimno i pada na to miejsce w środku Europy”, śpiewał Kazik w mojej głowie. Kontrola wszystkich miejsc zimnym nosem przyklejonym do witryn potwierdzała – jesień! W knajpach jeszcze nie zaczęło się picie, rozpanoszyły się tylko chłód,...
Czytaj dalej