Nowo Warszawa Nakarmiona Starecka

Nowo – nowy lokal twórców Być Może

Lokal otwarty przy Nowogrodzkiej nazywa się po prostu Nowo. I to przez „w”. Co za awangarda! W czasach kiedy gastronomia angielszczy się na potęgę i każde „w” obowiązkowo wymienia na „v”, taki osiedlowy skrót pochodzący od nazwy ulicy budzi sentymentalne zaufanie. Czy Nowo tworzą zatem „ziomale”, którym chciałoby się życzyć „powo”? Inwestorzy nie są...
Czytaj dalej
tofu nakarmiona starecka china town

China Town – kultowa chińska restauracja w Warszawie

Otwarta 20 lat temu restauracja z chińską kuchnią ma w karcie ponad 200 dań. Menu jest podzielone na wiele rozdziałów: sałatki i zimne przekąski, zupy, ryż i makaron, potrawy z wieprzowiny, wołowiny, innych mięs (cielęciny i baraniny), kurczaka i kaczki, ryb i owoców morza, a także jarzyny i tofu. Każdy dział zaś ma swoją literkę, a pozycja – cyfrę. Przy zamawianiu dań...
Czytaj dalej

Mozaika – humus z morskimi szparagami

Tu kiedyś, w latach 50., bawiła się prehipsteria. W oparach papierosowego dymu fruwały marynarki, na podłogowy salceson lała się wódka, a filmowcy taksowali spódniczki mini zza grubych szkieł okularów. Podobnie jak Lotos, tak i Mozaika wydawała się nie do ruszenia, choć już w latach 90. dosięgnął jej krwawy imperialistyczny pazur, który wbił się głęboko w menu. Za sprawą...
Czytaj dalej

Dom Wódki – kuchnia dla bezzębnych

Już przy śledziach okazuje się, że bez trunków się nie obejdzie. Dom Wódki (biznes właściciela Oberży pod Czerwonym Wieprzem i Folk Gospody) to kuchnia dla bezzębnych, nieczułych na teksturę i staranność wykonania ciem barowych. Inspektorzy Michelin z pewnością do nich nie należą, skoro wyróżnili miejsce symbolem sztućców przyznawanych wszakże za obsługę, wystrój i atmosferę. Bo nie za jedzenie.

Czytaj dalej

Shoku – po japońsku na Woli

Nowa japońska restauracja Shoku serwuje asian fusion. Są tu m.in. rolki z łososiem i tuńczykiem podawane z salsą pomidorową i guacamole, a nawet burger z japońskim kotletem wieprzowym tonkatsu. Otoczenie jest równie eklektyczne: pofabryczne budynki kontrastują z nowymi szklanymi biurowcami, a korporaci spieszący na sushi wpadają na harcerzy dziarsko maszerujących do Muzeum Powstania Warszawskiego.

Czytaj dalej

Rusiko – gruzińska uczta

Do Gruzji jechaliśmy odurzeni lekturą Mellerów i opiniami z serwisu Kaukaz.pl. Widziałam siebie w malowniczych górach z bawolim rogiem wypełnionym winem w jednej ręce i nabrzmiałym od rosołu cycem chinkali w drugiej. To miała być niekończąca się supra. Z fantazją i zapasem czasu, którego nikt nie przelicza na pieniądze, co najwyżej na przyjemności. Na miejscu okazało się, że za suprę się płaci.

Czytaj dalej
Pełną Parą Nakarmiona Starecka

Pełną Parą – nowa wersja azjatyckich pierożków

Dosyć ukrywania się w barakach i czajenia w bocznych, ciemnych uliczkach. Dim sum pełną parą wkraczają na salony w ciekawym, modnie ubranym towarzystwie. Pełną Parą to właśnie taki estetyczny, łatwy do przełknięcia koncept, w którym klasykę podkręca się szczyptą nowoczesności. Dobrym przykładem są dim sum ze szpinakiem i z serem czy też – próbowane przeze mnie – z dynią i orzechami.

Czytaj dalej
Mimino kubdari

Mimino – surowe miny i potrawy

Do Mimino, podobnie jak do Gruzji, wybierałam się jak sójka za morze. Dopiero nieco ośmielona po urlopie w tym górzystym, mrocznym kraju, postanowiłam na Mokotowskiej poszukać znajomych smaków. Od dawna myśleliśmy z Kuchcikiem, by spędzić wakacje w Gruzji. Urzekały nas opowieści o gruzińskiej gościnności, fantazji i ucztowaniu. Po lekturze „Gaumardżos” Mellera i...
Czytaj dalej
nakarmiona starecka parnik

Parnik – doskonałe dim sum i kimchi

Ostatni raz na ulicy Wolskiej byłam za sprawą świńskiej grypy. Zdiagnozowano ją u mnie na ostrym dyżurze, na który trafiłam z 40-stopniową gorączką, zakneblowano mi usta ochronną maską chirurgiczną i w tym przebraniu Michaela Jacksona wysłano do Wojewódzkiego Szpitala Zakaźnego, gdzie spędziłam wieczór w izolatce. Był to mały pokój z okratowanym oknem i umywalką z...
Czytaj dalej
mozaika nakarmiona starecka

Mozaika – na dancing i śledzia

Jest wiele możliwości, jak mawiał inżynier z filmu „Dziewczyny do wzięcia” Kondratiuka. Można do kawiarni pójść, zaprosić dziewczynę na wuzetkę. Można znajomych wyciągnąć na flaki. A ogrom tych możliwości można znaleźć w jednym miejscu – kultowej Mozaice przy Puławskiej na warszawskim Mokotowie.  Kawiarnia z mozaikowym kolorowym neonem była w latach 70....
Czytaj dalej
why thai nakarmiona starecka

Why Thai – randka w ciemno

Przedstawia się jako atrakcyjna i pociągająca. Obiecuje wiele, nie chce zdradzać szczegółów, wabi tajemnicą. Masz na nią coraz większy apetyt i nie możesz się doczekać, by ją poznać. Mówią o niej konfidencjonalnym szeptem znajomi. A. i C. już ją poznali. W dodatku rozmawiają z S. o serwowanym przez nią zachwycającym łososiu. A ty jej jeszcze nie znasz! Coraz częściej...
Czytaj dalej
2

Lotos – sentymentalny smak przeszłości

Mieszkać w Warszawie i nie napić się w Lotosie to jak nigdy nie odkryć historii tego miasta pisanej na serwetkach przy śledziu i wódce. To jeden z nielicznych reliktów PRL-owskiej gastronomii, które odnalazły się w nowej rzeczywistości. Karta Lotosu oferuje to samo co 40 lat temu – sentymentalny smak przeszłości. Najlepszy jest tatar (po warszawsku – bez szprotek), a za nim...
Czytaj dalej