Koszmary warszawskiej gastronomii część 6.

Malowanie i szpachlowanie talerzy grudowatym purée, jajka sous vide w stanie zygoty, twarda jak kamień prażona kasza gryczana, liście nasturcji i wytrawne lody do wszystkich możliwych dań. Opisuję modne sposoby obróbki produktów oraz pomysły na konstruowanie i podanie dań – z założenia ciekawe, ale nie zawsze mające udany skutek. Oto najczęstsze upiorki i zmorki warszawskiej gastronomii 2015 roku.

Czytaj dalej
maz

Koszmary warszawskiej gastronomii część 5.

Stołeczni restauratorzy rzadko zaskakują. Wolą bezpieczne rozwiązania, które sprawdziły się u konkurencji. Stąd knajpy klony, każda kolejna podobna do poprzedniej. W wystroju, ofercie i sposobie podania dań. I na tych najbardziej banalnych i do skrętu żołądka powielanych elementach skupią się dziś Koszmary. Kwadratowe talerze Kto powiedział, że talerz musi być...
Czytaj dalej
tawerna patris

Koszmary warszawskiej gastronomii część 4.

A obiecywałam sobie – już nikt mnie nie nabierze, koniec z koszmarami! Omijam przecież miejsca przewidywalne, gdzie frytki pakuje się do doniczki albo słoiczka, smażoną wątróbkę zestawia się z redukcją balsamiczną i truskawkami, odpieka chemiczne pieczywo, gdzie są wspólne stoły, obsługa stuka tipsem, a na pierogach wylegują się kiełki lucerny. A jednak! Znów się...
Czytaj dalej
kosher falafel4

Koszmary warszawskiej gastronomii część 3.

Koszmar najgorszego jedzenia KOSHER FALAFEL (ul. Twarda 6) Namiocik Abrahama, jak mówi się o tym miejscu, położony jest w sąsiedztwie Synagogi Nożyków. Wygląda dość abstrakcyjnie na tle pnących się wokół nowoczesnych inwestycji. Rozsiadam się wygodnie na plastikowym krzesełku i czekam na słynny falafel. Czas umila mi obserwacja pewnej pani, pięknej w swych...
Czytaj dalej
lody

Koszmary warszawskiej gastronomii część 2.

Bachory wracają do szkół, dorośli do knajp. Nie ma bowiem nic lepszego na jesienny splin niż garść kalorii popitych winem. Uzbierałam dla was nieco anty adresów, byście przypadkiem zamiast euforycznego stanu nie sięgnęli kulinarnej depresji. Koszmary warszawskiej gastronomii odcinek 2. przed wami! 1. Koszmar najgorszego wnętrza TBILISI (ul. Puławska 24) Nawet najlepsze...
Czytaj dalej
chez

Koszmary warszawskiej gastronomii część 1.

Życie redaktorki szukającej przygód kulinarnych nie wije się delikatną wstążką domowego makaronu. To często ciężki kawałek czerstwego chleba, wyłamujący zęby i osiadający na żołądku. Chcąc oszczędzić męczarni moim czytelnikom, postanowiłam urealnić dręczące mnie od początku pisania bloga największe gastryczne koszmary Warszawy. Dzisiaj pierwszy odcinek tego serialu...
Czytaj dalej