Pańska 85 – chińska restauracja z meduzami

Meduzę pierwszy raz jadłam w Berlinie. Nowoczesna chińska restauracja Yumcha Heroes w Mitte podawała ją w ciekawy sposób – w formie ceviche na liściu czerwonej kapusty. Więcej o kuchni azjatyckiej w Berlinie w moim przewodniku. Do kolejnego spotkania z meduzą doszło w Wietnamie. Siedzieliśmy z Kuchcikiem przy piwie i podjadaliśmy dziwne rzeczy, z których meduza okazała się...
Czytaj dalej

Legal Cakes – cukiernia z batonami dla pakerów

Batony Legal Cakes polecił mi mój trener. W porównaniu z chemiczną konkurencją gotowców, których skład jest dłuższy od mojej nogi, miały zaledwie parę składników, i to same naturalne. Całość zaś (szczególnie w przypadku batona Sneaky) była zadziwiająco smaczna, sycąca i miała jakże cenne dla wszystkich pakujących białko! Okazało się, że Legal Cakes ma też cukiernię, w której można zjeść śniadanie.

Czytaj dalej

Shoku – po japońsku na Woli

Nowa japońska restauracja Shoku serwuje asian fusion. Są tu m.in. rolki z łososiem i tuńczykiem podawane z salsą pomidorową i guacamole, a nawet burger z japońskim kotletem wieprzowym tonkatsu. Otoczenie jest równie eklektyczne: pofabryczne budynki kontrastują z nowymi szklanymi biurowcami, a korporaci spieszący na sushi wpadają na harcerzy dziarsko maszerujących do Muzeum Powstania Warszawskiego.

Czytaj dalej

Pełną Parą – nowa wersja azjatyckich pierożków

Dosyć ukrywania się w barakach i czajenia w bocznych, ciemnych uliczkach. Dim sum pełną parą wkraczają na salony w ciekawym, modnie ubranym towarzystwie. Pełną Parą to właśnie taki estetyczny, łatwy do przełknięcia koncept, w którym klasykę podkręca się szczyptą nowoczesności. Dobrym przykładem są dim sum ze szpinakiem i z serem czy też – próbowane przeze mnie – z dynią i orzechami.

Czytaj dalej

Tapas Gastrobar – hiszpański romans

Na zamówione tapas rzucamy się z niespokojnymi palcami. Rwiemy, szarpiemy, gryziemy niczym gorącego kochanka! Pierwsze westchnienie wywołują las croquetas de tapas. Oblizujemy palce po el boqueron frito, figlarnych rybkach skropionych kilkoma kroplami cytryny, i sięgamy niecierpliwie po nuestra morcillas, czyli hiszpańską kaszankę o delikatnej strukturze. Tapas Gastrobar uwodzi!

Czytaj dalej

Parnik – doskonałe dim sum i kimchi

Ostatni raz na ulicy Wolskiej byłam za sprawą świńskiej grypy. Zdiagnozowano ją u mnie na ostrym dyżurze, na który trafiłam z 40-stopniową gorączką, zakneblowano mi usta ochronną maską chirurgiczną i w tym przebraniu Michaela Jacksona wysłano do Wojewódzkiego Szpitala Zakaźnego, gdzie spędziłam wieczór w izolatce. Był to mały pokój z okratowanym oknem i umywalką z...
Czytaj dalej

L’olivo – po prostu po włosku

– Gdzie chodzisz jeść? – pytam często kucharzy. Przeważnie odpowiadają wymijająco. Oczywiście, sprawdzają, co się dzieje w mieście, szczególnie jeśli pojawia się miejsce o podobnym profilu do ich restauracji. Najtrudniej wyciągnąć od nich ulubione adresy, które odwiedzają na co dzień z rodziną. Czasami jednak się udaje. L’olivo, kameralną włoską knajpkę, polecił...
Czytaj dalej