KoreaTown, Nakarmiona Starecka

KoreaTown – z Koreanką w koreańskiej restauracji

Koreanka rozczarowana opuszczała restaurację, deliberując nad za wysokimi jej zdaniem cenami i niedostatecznym dopracowaniem dań. KoreaTown dołącza do reszty lokali z kuchnią koreańską za 39 złotych, pod względem jakości składników i dopracowania dań wypada jednak na ich tle najlepiej, jeśli porównać ją choćby z Onggi, koreańską restauracją obok szkoły baletowej przy ulicy Moliera.

Czytaj dalej
Ciao a Tutti Due Nakarmiona Starecka

Ciao a Tutti Due – najlepsza pizza w Warszawie?

Byłam ostatnio w pewnej włoskiej restauracji w Warszawie. Reprezentacyjna okolica, zainwestowane grube fundusze, srebrne świeczniki w oknach, białe obrusy na stołach, obsługa w wykrochmalonych koszulach. Wpadłam tam zachęcona promocją miejsca jako specjalizującego się w tradycyjnej kuchni włoskiej w nowoczesnym wydaniu. Menu miało być oparte na wyłącznie oryginalnych produktach...
Czytaj dalej
tofu nakarmiona starecka china town

China Town – kultowa chińska restauracja w Warszawie

Otwarta 20 lat temu restauracja z chińską kuchnią ma w karcie ponad 200 dań. Menu jest podzielone na wiele rozdziałów: sałatki i zimne przekąski, zupy, ryż i makaron, potrawy z wieprzowiny, wołowiny, innych mięs (cielęciny i baraniny), kurczaka i kaczki, ryb i owoców morza, a także jarzyny i tofu. Każdy dział zaś ma swoją literkę, a pozycja – cyfrę. Przy zamawianiu dań...
Czytaj dalej

Gdzie na śniadanie w Warszawie?

Za mną tygodnie testów, ploteczek nad kawą i okruszków z tostów w dekolcie. Najtrudniej było dotrzeć na miejsce… na czczo. To chyba główny argument za jadaniem śniadań w domu. Kolejnym jest czasami naciągana oferta – część z restauratorów próbuje wstrzelić się w trend, upychając w menu najgorszej jakości buły za nieadekwatnie duże pieniądze. Oto sprawdzone adresy, gdzie miło rozpoczniecie dzień.

Czytaj dalej

Mozaika – humus z morskimi szparagami

Tu kiedyś, w latach 50., bawiła się prehipsteria. W oparach papierosowego dymu fruwały marynarki, na podłogowy salceson lała się wódka, a filmowcy taksowali spódniczki mini zza grubych szkieł okularów. Podobnie jak Lotos, tak i Mozaika wydawała się nie do ruszenia, choć już w latach 90. dosięgnął jej krwawy imperialistyczny pazur, który wbił się głęboko w menu. Za sprawą...
Czytaj dalej

Mała Polana Smaków – kuchnia polska w subtelnym wydaniu

„Gdzie zabrać zagranicznych gości?”, pytają mnie od czasu do czasu czytelnicy bloga. Odsyłam ich do Agaty Wojdy, czyli restauracji Opasły Tom państwa Kręglickich, do talerzy z polskim, sezonowym czy też tradycyjnym produktem, ale potraktowanym z fantazją i rozmachem. Ostatnio dobrałam Agacie kogoś do pary i w rekomendacjach prócz jej nazwiska podaję Andrzeja Polana i jego Małą...
Czytaj dalej

Bar Don – niekoniecznie polski Jiro

Podobnie jak Jiro Ono, odznaczony trzema gwiazdkami Michelin, tak Yuichiro Yoshida pracuje w ukrytej, niepozornej lokalizacji. W środku kończą się analogie – cerata w bure plony polskiej ziemi i plastikowe krzesełka, które w sytuacji podbramkowej pali się na grillu u szwagra, nie pozostawiają złudzeń. To nie słynny bar z sushi ukryty w podziemiach tokijskiego metra, ale mokotowski Bazar Lotników.

Czytaj dalej

El Czori – latynoskie kanapki z bazaru

Za pierwszym razem wpadam do El Czori tuż przed wywiadem. Zamawiam szybko kanapkę i niesiona latynoską energią lecę dalej. Doprawionego na ostro czurassco pożeram w drodze. Jaką ma moc, przekonuję się po zadaniu pierwszego pytania mojemu rozmówcy – zieję na niego całą mocą kuchni Ameryki Łacińskiej. Muy bien! Wracam na bazar po jeszcze, bułeczki są chrupiące, bardzo sycące, a mięso rozpala zmysły.

Czytaj dalej
Nakarmiona Starecka Służę Kawą

Służę Kawą – drip z kozą

Kozy są rezydentkami Służewskiego Domu Kultury, prezentują swoje wdzięki w logo obiektu i tuż przed nim, na wybiegu przy wejściu od ulicy Bacha. Przyczyniają się do realizacji również wielkiego marzenia o miejscu, które nie tylko ma bogatą ofertę kulturalną i edukacyjną, lecz także realizuje idee ekologiczne. Działa tu także kawiarnia Służę Kawą, reklamująca się kozacką, przelewową kawą.

Czytaj dalej
Mistrz i Małgorzatka

Mistrz i Małgorzatka – piekielnie dobre podroby

Szemrany adresik, takiż wystrój, ale towar wcale nie spod lady. Poznają się na nim tylko wtajemniczeni, dzielni misjonarze smaku, którym niestraszny mroczny Czerniaków. Mistrz i Małgorzatka karmi wyśmienitymi podrobami. Są tu dudki, czyli płucka w białym barszczu, cynaderki w gęstym sosie z dużą ilością marchwi i cebuli, flaki wołowe, ozorki wieprzowe, a na deser rosół z wkładką.

Czytaj dalej
Gringo bar bilon tex-mex

Gringo Bar – tex-mex dla ziomów

Na Mokotowie powstała hiphopowa miejscówka z burrito, nachos i quesadillą z bardzo dobrych, świeżych składników. Przyznaję, piszę na lekkim haju. Ledwo wróciłam do domu, schody pokonałam na czworakach, a przez całą drogę nie mogłam się pozbyć cichego, wewnętrznego chichotu. Jednym słowem, przedawkowałam! Teraz czekam na zgon. Nie ma się co łudzić, niechybnie...
Czytaj dalej
nakarmiona starecka mezze

Mezze – kamienie na szaniec

To miał być entuzjastyczny wpis o nowej świątyni wege. O nadziei na specjalizujące się w wąskim zakresie miejsca, w których nie znajdziecie caprese, polędwiczek wieprzowych ani carpaccio. Słowem, o ofercie oryginalnej i smakowitej. Taki mógłby być, gdyby nie… Mały barek znajduje się na najbardziej rozkręconym kulinarnie skwerku Górnego Mokotowa, pomiędzy Akademią a...
Czytaj dalej