Boscaiola – dolce vita na Powiślu!

Tuż u stóp pięknego zakrętu ulicy Karowej, gdzie 4 grudnia podczas Rajdu Barbórka odważni kierowcy zdobywają serca kobiet, obok studenckiego szlaku i malowniczej skarpy parku znajduje się Boscaiola. Jedna z najciekawszych włoskich restauracji w Warszawie serwuje nie tylko wyśmienite pasty i pierożki, ale i coś zupełnie bezcennego. Dolce vita, prosto z ziemi włoskiej do polskiej!

Szybkie samochody zostawia się tu przed wejściem, piękne kobiety wita od progu głośnym „Ciao bella!”, a odważnych kierowców kusi doskonałym winem. Boscaiola ma już swoich wyznawców, są wśród nich nawet tacy, którzy odwiedzają ją codziennie. Na czym polega ten fenomen? Miałam okazję się przekonać.

Primo – doskonałe jedzenie

W kuchni Boscaiola sami Włosi, w rękach mogą obracać ten sam makaron co i polscy kucharze, ale to już ich tajemnica, co z nim wyczyniają, że smakuje tak wybornie. Pierożków i past znajdziecie krocie, głównie z owocami morza, ale też i aromatyczne mięsiwa, wyśmienite sery i wędliny. Boscaiola nie ma stałej karty – menu dnia zależne jest od tego, co przywiezie dostawca. Warszawskie restauracje mrożące towar miesiącami, czekający na swój moment w ciągnącej się kilometrami karcie, powinny z tego modelu brać przykład.

Deska serów i wędlin włoskich

Sałatka z krewetek tygrysich

Świeży makaron fettuccine z owocami morza

Ravioloni z sepią, farszem z owocami morza i krewetkami tygrysimi

Tagliatelle z owocami morza i sosem pomidorowym

Tortellacci z gęsią wątróbką, masłem, oliwą truflową i parmezanem

Ravioli z mięsem dzika i borowikami

Secundo – otwarta kuchnia

To coś więcej niż architektoniczny, nowoczesny i modny zabieg. Otwartej kuchni obie strony, zarówno kucharze jak i goście, mogą wiele zawdzięczać. Kucharze wychodząc wreszcie z zamknięcia, mają okazję skonfrontować swe umiejętności z gustami gości. Pomyłki ich mobilizują, a sukcesy dowartościowują. Klienci zaś wiedzą, czym się ich karmi oraz doceniają fakt, że talerze nie lądują przed nimi prosto z bliżej nieokreślonego kosmosu, ale są wypadkową kreatywności i doświadczenia kucharzy.

Tertio – majordomus Andrea

Andrea jest tu codziennie, jest szefem kuchni i duszą towarzystwa. Serdecznie nas powita, pogada, a na do widzenia obdarzy czułym „Buonanotte”.

DLA KOGO?
Dla lubiących włoskie smaki, potrafiących zapłacić sporo za proste, ale wysoko jakościowe i świeże jedzenie. Odnajdą się tu fani bogactwa i splendoru. W sezonie letnim Boscaiola oblepiona jest celebrytami. Taktycznie wybierają ogródek, gdzie zza ciemnych okularów szukają wzrokiem paparazzi. Są i tacy, którzy lubią się tu pokazać i eksponować możliwości swojego portfela.

NA JAKĄ OKAZJĘ?
Okazja sama się znajdzie, świętować można codziennie.

ILE KASY?
Raz się żyje, kto by tam myślał o rachunkach? Kolacja dla dwojga kosztować będzie i tak mniej niż wyprawa do Italii. Za makaron zapłacimy od 30 do 45 złotych, mięsa kosztują ok. 70 złotych, ale na pociechę dodam, że są na miejscu sezonowane.

Boskaiola
ul. Wiślana 8
Warszawa