Gimbap – prosty przepis na koreańskie sushi

Rolki ryżu z kimchi zawinięte w chrupiące wodorosty z dodatkiem wasabi. Koreańskie sushi czyli gimbap – idealne na piknik i na lunch do pracy. Jak tłumaczyć nazwę gimbap? Gim to po koreańsku po prostu wodorosty, bap oznacza ryż. Koreańczycy uważają, że gimbap ma niewiele wspólnego z japońskim sushi. Owszem, jest ryż, są i suszone wodorosty, ale składniki w środku koreańskiej rolki są już inne.

Czytaj dalej
The Cool Cat TR

Gdzie na śniadanie w Warszawie?

Za mną tygodnie testów, ploteczek nad kawą i okruszków z tostów w dekolcie. Najtrudniej było dotrzeć na miejsce… na czczo. To chyba główny argument za jadaniem śniadań w domu. Kolejnym jest czasami naciągana oferta – część z restauratorów próbuje wstrzelić się w trend, upychając w menu najgorszej jakości buły za nieadekwatnie duże pieniądze. Oto sprawdzone adresy, gdzie miło rozpoczniecie dzień.

Czytaj dalej

Katowice i okolice: 15 miejsc, gdzie warto zjeść

Oto najciekawsze kawiarnie, kluby i restauracje, gdzie można spróbować zarówno śląskich, jak i autorskich dań. Jest więc i zalewajka na wędzonce i pierogi z karpiem, ale i adżarskie chaczapuri, pizza wielkości drzwi, bajgle z omletem i owocowe drożdżówki pachnące masłem. Oto lista moich ulubionych adresów, pod które wracam za każdym razem, gdy odwiedzam Katowice. Przeważnie z okazji festiwali.

Czytaj dalej
gimbap

Koreański street food – co i gdzie tanio zjeść w Seulu?

Placki z fasoli i owoców morza, kaszanka z makaronem sojowym i koreańskie kopytka. Zdradzam moich 12 ulubionych ulicznych przysmaków w stolicy Korei Południowej.  

Czytaj dalej
Supperlardo potato buns

Supperlardo – rzemieślnicze pieczywo i wędliny

W działającym za jej ścianą Supperlardo można zjeść i kupić na wynos robione na miejscu najwyższej jakości pieczywo i wędliny. Wino i woda, chleb i kawa, chleb i wino, woda i woda. Sporo było już tych duetów, ale nie wszystkie okazały się udane. Spośród nich Mąka i Woda odniosła największy sukces i wiele wskazuje na to, że go powtórzy. Nie znasz Mąki i Wody? Musisz...
Czytaj dalej
Cassatelle

Sycylia: street food, którego choć raz w życiu trzeba spróbować

Neapol ma swoją pizzę, Florencja flaczki lampredotto, a Sycylia? Na jednej potrawie się nie skończy, bo to prawdziwa stolica ulicznego jedzenia. Włosi są w tej dziedzinie niezrównani. Nikt tak jak oni nie opanował sztuki jedzenia na ulicy. Uprawiają tę sztukę bez zbędnych ceregieli, wycierając tłuste palce o papierowy kubeczek z winem. Wszędzie mam swoje ulubione przysmaki,...
Czytaj dalej

Kulinarny przewodnik po Sycylii – dokąd pojechać i co zjeść?

Praktyczny ranking miejsc, które trzeba zobaczyć, oraz tych, które śmiało można ominąć. Kulinarny przewodnik po Sycylii, wyspie migdałów, ricotty, dzikiego kopru, pistacji, czerwonych pomarańczy i słodkich pomidorów pachino.

Czytaj dalej
Pasta con gamberi e pesto di pistacchi

Przepis z Sycylii: tagliatelle z krewetkami i pistacjowym pesto

Pasta con gamberi e pesto di pistacchi – sycylijski klasyk kochany przez kobiety. Wszystkie, które odwiedziły kiedykolwiek Sycylię, przed wyjazdem na wyspę radziły mi w pierwszej kolejności spróbować właśnie tego dania.

Czytaj dalej
krewetki po sycylijsku

Przepis z Sycylii: krewetki i kalmary z pangrattato

Sycylijczycy sypią pangrattato do wszystkiego – ryb, owoców morza czy warzyw. Suchą bułą zapychała się kiedyś biedota, nikt o tym dzisiaj nie pamięta, pangrattato pozostało więc znakiem rozpoznawczym miejscowej kuchni. Nie brzmi to wszystko zbyt zachęcająco, ale spróbujcie, bo efekt z pewnością was zaskoczy. Bułka tarta wspaniale chłonie tłuszcz i szybko robi się chrupiąca. To cały jej sekrecik.

Czytaj dalej
scopello ice creams sweets

Wymarzone wakacje na Sycylii: Scopello

Malutkie miasteczko, w którym żyje zaledwie 30 mieszkańców. Kameralne, turkusowe plaże i najlepsze słodycze na wyspie. W Scopello podobało mi się najbardziej. Jedliśmy ciastka, piliśmy świeżo wyciskany sok z czerwonych pomarańczy i leżeliśmy na plaży. Mieszkaliśmy w wyjątkowym miejscu, apartamencie z widokiem na morze, i mobilną kuchnią, którą można było wyjechać nawet na balkon i na nim gotować.

Czytaj dalej

Koreańska wyspa Jeju: jak zamieszkałam w buddyjskiej świątyni i prawie zostałam mniszką

W Korei Południowej znajduje się około 200 miejsc przeznaczonych do tzw. temple stay, czyli oferujących pobyt w buddyjskiej świątyni. To świetna okazja, by poznać z bliska życie buddyjskich mnichów, zamieszkać wśród nich, wyciszyć się i odpocząć. Na wyspie Jeju, zwanej koreańskimi Hawajami, znajdują się przynajmniej dwie, w których można się zatrzymać. Ja zatrzymałam się w
świątyni Gwaneumsa.

Czytaj dalej

Korea Południowa: dokąd warto pojechać?

Wyspa Jeju jest nazywana przez Koreańczyków wyspą miłości. Każdy marzy, żeby tam wziąć ślub, spędzić miesiąc miodowy, a niektórzy również – żeby się na niej zestarzeć. Jeju to koreańska wersja japońskiej Okinawy, tu żyje się najdłużej. Jeju mieni się dwoma kolorami: turkusem oceanu i soczystą zielenią wybrzeża. Można je przemierzać jedną z ponad 20 tras Olle-gil o zróżnicowanym poziomie trudności.

Czytaj dalej